Poprzedni temat «» Następny temat
Aaron Bartowski
Autor Wiadomość
Aaron Bartowski



Pal mi się, ogieńku! Pal mi się wesoło! Wy, złote iskierki, polatujcie wkoło!

pirokineza

89%

zakochany kundel





name:

Aaron Bartowski

alias:
Inferno

age:
29

height / weight:
185 / 90

Wysłany: 2017-12-09, 23:05   Aaron Bartowski
   Multikonta: Agent Łukasza, Averill Bronson
  

   1 Rok na Giftedach!


Aaron 'Inferno' Bartowski
urodzony w Olimpii 27 maja 1990 roku, mieszka tam od zawsze, przynależy do Bractwa Mutantów, piastuje stanowisko Łowcy, wizerunku użycza Stephen James
historia
- Pewnie mamusie nie pozwalają wam bawić się zapałkami… – rzuciłem do grupki smarkatych opryszków czających się na mój jakże drogocenny majątek. Kilka drobnych, telefon, bezwartościowa zapalniczka, nadpalona chusteczka i trzymane w ręku zapałki – wielkie co, bogactwo życia. Obracałem sobie delikatnie zapałkę między palcami i wpatrywałem się w jej główkę coraz częściej, niźli w swoich oprawców. Nie wiem, czy to brawura robiła ze mnie takiego ignoranckiego dupka, moja przewaga wynikająca nie z jednej, zaś całej masy punktów, które mógłbym im powyrzucać, czy po prostu fakt, że byłem psem na posyłki i miałem sprawy. Cóż, ważniejsze od potyczek z – jak to leciało? – MUGOLAMI.
Uśmiechnąłem się, kręcąc głową. Nie wiem, czy bardziej rozbawił mnie fakt, że porównywałem się do czarodzieja-wielkiego-magika, czy ten, że jakoś nadal nie dostałem listu z Hogwartu, a jedenaście lat to ja… To było bardzo dawno.
- Ja pierdolę. Spadajcie! Jestem od was silniejszy – warknąłem, kolejne dwie cechy pozostawiając dla siebie. Serio, nie chciałem zwady, prowokować ich czy co. Dzień i tak miałem ostro popaprany. Życie ogólnie, jeśli będziemy skrupulatni.
Zaczęło się od tego, że mama również przestrzegała mnie przed bawieniem się zapałkami, zaś ścierką dostawałem po łapach za każdym, kiedy me swędzące ręce zbliżały się do kurków kuchenki. Niby nic wielkiego, ciekawskie dziecię, domowy klimat i te sprawy… – też tak bym sobie dalej myślał, gdybym nie stał w tej chwili tu, gdzie stałem, i gdybym nie miał w bagażu przeżyć tego, co miałem. Nie stałbym tu, gdyby ludzie nie wymyślili jak wzniecać ogień albo chociażby tej całej kuchenki. Moje życie wyglądałoby kompletnie inaczej. Już dawno skończyłbym studia i teraz pracował jako ważniak w korporacji. Przeklęta kuchenka…
Dzieciństwo miałem raczej w porządku, bez większych rewelacji. My – czyli ja i mój przyjaciel – skopaliśmy wiele dupków, wielu innych skopało nas. Podobnie było z dziewczynami, tylko że tych nie biliśmy, ale z czasem zaczęliśmy wyrywać, wpierw jednak zaczynając od głupiego dokuczania. Ja i mój przyjaciel jeszcze nie tak dawno temu –jakby to było wczoraj! – rozrośliśmy się do mnie, mojego przyjaciela i mojej dziewczyny… Nie wiem, po kiego diabła tak jest, ale cholernie duża część społeczeństwa zrobi wszystko dla pieniędzy. Choćby – podam tak tylko dla przykładu, bo czemu by nie? – najlepszy przyjaciel wraz z dziewczyną mogliby cię wysadzić w powietrze dla woreczka pieniędzy. Co z tego, że pomógłbyś im, gdyby poprosili? Co z tego w ogóle, że ich ufałeś im, kochałeś i darzyłeś szacunkiem, nie? Po prostu pewnego dnia budzisz się, czujesz gaz i jedyną rzeczą, jaką odbierasz jest rozbłysk i huk zlewający się dziwnie w jedno… Trochę jak klatka z filmu, taka bardzo dramatyczna. Trwa zaledwie setną sekundy, nie zdążysz nawet pomyśleć o tym, że już po bohaterach, ale! – i to najlepsze – okazuje się, że umysł i ciało bohatera działa szybciej niż myśli, te myśli, które czasami rzekomo płynęły jak szalone. Podziałało, zmutowało mnie, zatrzymałem jakoś ten wybuch na tyle, by wyskoczyć przez okno. Potem? Z mojego mieszkania nie pozostało prawie nic. Nic, prócz dowodów próby dokonania morderstwa. Jedynie dwie osoby wiedziały, co skrywa dno mojej szafy, co miałem wpłacić do banku, co dostałem po zmarłej babci… Ta noc nauczyła mnie jednego – nie ufać nikomu.
Sytuacja na świecie, a szczególnie w Stanach mnie zablokowała. Pozostałem trenerem osobistym, nie wyjechałem do Seattle na studia, a za to zostałem w tej całej dziurze, za którą miałem Olympię, i tu gniję sobie dalej, próbując jakoś wzbić się przynajmniej wyżej w organizacji, do której przynależę. Jestem tam dzięki zmarłej już założycielce ugrupowania - Yvonne Marie. To ona, dowiedziawszy się o moich umiejętnościach, zaprosiła mnie do siebie, niejako przygarniając i nadając większy sens mojemu życiu. Teraz do czegoś dążę, coś robię, wcześniej wegetowałem, odkładając hajs na wyjazd do Europy.
Łowcą w Bractwie Mutantów jestem od trzech lat. Można powiedzieć, że Yvonne ucieszyła się, kiedy zgłosiłem się na ochotnika, aczkolwiek była trochę sceptycznie nastawiona do mojego temperamentu. To bardzo niebezpieczne stanowisko, wymagające skupienia i głowy na karku, przy czym traktowane jest, moim zdaniem, po macoszemu, patrząc na hierarchię w Bractwie. Właśnie dlatego aspiruję na wyższe stanowisko, dlatego by mieć większe prawo głosu.
charakter
ESTJ (Wykonawca)
Pracowity, odpowiedzialny i niezwykle lojalny. Energiczny i zdecydowany. Ceni porządek, stabilność, bezpieczeństwo i jasne reguły. Rzeczowy i konkretny. Logiczny, racjonalny i praktyczny. Potrafi przyswajać dużą ilość szczegółowych informacji.
Doskonały organizator. Nie toleruje nieefektywności, marnotrawstwa i lenistwa. Wierny swoim przekonaniom i bezpośredni w kontaktach. W zdecydowany sposób przedstawia swoje poglądy i otwarcie wyraża krytyczne opinie, przez co niekiedy nieświadomie rani innych ludzi.
opis mocy
Pirokineza – umiejętność tworzenia i kontrolowania ognia, a także samozapłon.

POZIOM 1 (0-25%)
Świadomość istnienia posiadanej mocy. Wykorzystywanie jej w sposób niekontrolowany jedynie w skrajnych przypadkach, kiedy jednostce towarzyszą silne emocje strachu lub wściekłości.

POZIOM 2 (26-46%; max zasięg: 1 m; liczba postów: 5-6)
Pierwsze, niewielkie próby kontrolowania ognia; głównie spowodowane irytacją z powodu braku punktu zaczepienia podczas używania mocy. Przykładowo, sprawianie, że płomień świecy zamigocze czy języki ogniska zatańczą złowrogo niczym na wietrze. Przy większej irytacji efekty będą bardziej widoczne.
Dostrzeżenie powiązania pomiędzy emocjami kontrolującego a manipulacją ognia. Wykorzystywanie płomienia ze stabilnych źródeł (np. zapalniczki, świecy) do robienia niewielkich fali ognia oraz pierwsze próby odcięcia ognia od jego źródła.

POZIOM 3 (47-64%; max zasięg: 5 m; liczba postów: 5-6)
Większa świadomość panowania nad ogniem, dzięki powiązaniu z emocjami oraz ich ćwiczeniem, a także umiejętność pobierania ognia od bardziej niestabilnych źródeł, np. ognisk, pożarów. Umiejętność nieznacznego zduszenia, uspokojenia płomienia czy nawet zgaszenia świecy.
Tworzenie bardziej widowiskowych fali oraz kul ognia, a także innych niesprecyzowanych pocisków. Wyrzucanie ich na niewielkie odległości.
Po długotrwałych ćwiczeniach, tworzenie bardziej wymyślnych kształtów, np. sopli, pocisków, strzał, później części ciała, twarze, książki. Wyrzucanie ognistych tworów na większe odległości.

POZIOM 4 (65-79%; max zasięg: 10 m; liczba postów: 5-6)
Rozwinięcie umiejętności uspokajania oraz negacji ognia. Możliwość stopniowego zagaszania płonącego budynku, w bardziej zaawansowanej fazie - niwelowanie poziomu wybuchu, jego wielkości, mocy.
Uświadomienie sobie połączenia pomiędzy poziomem kontrolowanego ognia, emocjami użytkownika a drganiem cząsteczek, dzięki czemu nauka przyspiesza tempa.
Pierwsze próby zmniejszenia temperatury już ogrzanych przedmiotów łatwopalnych, a także jej zwiększenie. Później, próby zwiększania temperatury przedmiotów o temperaturze pokojowej, a nawet niższej, niespadającej poniżej 0 st. C.

POZIOM 5 (80-89%; max zasięg: 25 m; liczba postów: 5-6)
Podgrzewanie przedmiotów do bardzo wysokich temperatur, prowadzących do zapłonu. Na początku nauki trwa to dłużej, później podgrzewanie i zapłon zachodzi znacznie szybciej. Podobnie, w kolejnych etapach nauki nie potrzebny jest przedmiot łatwopalny do zajścia reakcji. Użytkownik zdolny jest podgrzewać temperaturę powietrza w określonej strefie oraz wywołać ogień, niewielki wybuch.

POZIOM 6 (90-96%; max zasięg: 50 m; liczba postów: 3-4)
Samozapłon. Postać potrafi przybierać ognistą formę, pozbawioną zwykłej skóry i typowych narządów. Odczuwa ona większą swobodę ruchów, gdyż waży znacznie mniej, a także może modyfikować swoją osobę, dodając dodatkowe kończyny albo niektóre ujmując. Nie może zanadto zmniejszać swojej formy, gdyż będzie to groziło utratą przytomności i powrotem do ludzkiej powłoki albo zniknięciem (samospaleniem).
Aby była mowa o tym etapie, użytkownik musi dosłownie stanąć w ogniu, w czego trakcie zniszczeniu ulega jego łatwopalna warstwa skóry. Po powrocie do poprzedniej formy, zyskuje on nową powłokę, odporną na poparzenia. Właściwość tą może cofnąć mutazyna, która sprawi, że nowa warstwa skóry, podobnie jak organy pod nią staną się na powrót ludzkie, dopóki ponownie nie nastąpi etap spalenia. Warto napomknąć, że to bardzo bolesny zabieg.

POZIOM 7 (97-100%; liczba postów: 2-3)
Absorbcja ognia, czyli jego wchłonięcie. Użytkowników może wchłaniać w siebie ogień z otoczenia. Może pozostawić go w sobie w ramach przełożenia go na dodatkową energię, o ile przyjęta moc nie jest zbyt duża, albo może pozbyć się go w dowolnej postaci. Począwszy od wyrzucenia serii płomiennych kul, kończąc na eksplozji.
Oczywiście, lepiej by na tym etapie użytkownik nie miał na sobie ludzkiej powłoki, gdyż towarzyszyłby temu niewyobrażalny ból, zaś cały etap absorpcji przebiegałby w sposób niekontrolowany.

* Po przyjęciu mutazyny powrót do kontrolowania oraz tworzenia ognia na opisanych wyżej poziomach może wyglądać inaczej z racji tego, że użytkownik posiada wiedzę o swojej mocy oraz jej naturze.
** Poziomy 1-4 dotyczą tworzenia elementów ognistych od źródła, czyli. np. zapalniczki, świecy, płonących krzaczków, snopków czy płonącej Sam Bartowski.

SŁABOŚCI / SKUTKI UBOCZNE

  • Obcowanie z ogniem to liczne okazje do poparzeń oraz zatrucia dymem. Użytkownik wielokrotnie został poparzony z powodu niewystarczającej kontroli nad ogniem bądź jej utraty. Prowadzi to również do posiadania licznych blizn na ciele. (Punkt ten tyczy się głównie POZIOMU 1-4, kiedy użytkownik nie posiada wytworzonej specjalnej powłoki.

  • Ciągnie go do płomieni, mimo że go one parzą. Czuje nieodpartą chęć samospalenia. (Przed osiągnięciem POZIOMU 6 dochodzi do tego aspekt psychologiczny, obawa przed popełnieniem samobójstwa.)

  • Niemożność wytworzenia płomienia w ujemnych temperaturach, w trakcie ulewy czy przy mocnych podmuchach wiatru (o ile nie są to gorące podmuchy, gdyż te sprzyjają używaniu mocy, o ile użytkownik potrafi kontrolować ogień w trudniejszych warunkach – POZIOM 4). Warunki te mogą przyczynić się do problemów z utrzymywaniem kontroli nad ogniem.

  • Użytkownik potrzebuje źródła ognia, aby móc go kontrolować, póki nie nauczy się tworzyć płomieni (do POZIOMU 5).

  • Kiedy nauczy się on tworzyć płomienie, potrzebuje on paliwa, przedmiotu łatwopalnego, aby móc wywołać pożar (do połowy POZIOMU 5), ale po opanowaniu tej umiejętności w warunkach niewymagających paliwa, ogranicza go jedynie obecność tlenu. Niemożliwe jest wytworzenie i kontrolowanie ognia w strefie pozbawionej tlenu.

  • Kontrola nad ogniem silnie oddziałuje z emocjami, stąd jego piętą Achillesową będą środki uspokajające. Stan wściekłości będzie sprzyjał kontrolowaniu ognia, zaś obojętności – odwrotnie. Warto też napomknąć, że niekontrolowany stan wściekłości będzie uniemożliwiał użytkownikowi negację ognia.

  • Kiedy użytkownik przyjmuje specjalną, ognioodporną powłokę, jest podatny na niskie temperatury. Ma złe samopoczucie, jest mniej odporny na przeziębienia, czuje się osłabiony i obolały oraz nie potrafi używać swojej mocy. Dłuższe przebywanie w ujemnych temperaturach prowadzi do powolnego umierania użytkownika.

  • Podobnie użytkownik w ognioodpornej powłoce, zachowuje się, przebywając w chłodnej wodzie. Ogólnie nie przepada za wodą, a kiedy już bierze kąpiel, jest ona z reguły gorąca, zapewne parząca dla innych.

  • Kiedy użytkownik przybiera formę ludzkiej pochodni, jest najbardziej wrażliwy na działanie wody. Oczywiście, niewielkie jej ilości wyparują w kontakcie z jego formą, jednakże większe zużywać będą jego energię. Mogą doprowadzić do zagaszenia, a tym samym do przywrócenia użytkownika do ludzkiej formy lub jego zabicia użytkownika.



SKUTKI NADUŻYCIA

  • Utrata kontroli nad emocjami, silne wzburzenie.

  • Odwodnienie oraz zatracanie nerwów czuciowych przez wewnętrzne spalanie przy posiadaniu ognioodpornej powłoki.

  • Zatracenie się w ogniu oraz emocjach (od POZIOMU 6). Z początku częściowe zaniki świadomości, tzw. urwane filmy. Skrajnie – utrata świadomości. Stanie się ognistym, niekoniecznie humanoidalnym bytem.


ciekawostki
| czasami dorabiam jako barman albo jako ochroniarz;
| często bywam wściekły, co prawdopodobnie ma powiązanie z moim żywiołem;
| igram z ogniem od prawie 11 lat;
| moi rodzice dawno już nie żyją: matka umarła na raka, zaś ojciec się zapił;
| kiedy jestem wściekły, siedzę na siłowni, biję worek, biegam albo intensywnie pływam;
| lubię kąpiele, gdyż oczyszczają one mój umysł i pozwalają pierdolić świat w mniej inwazyjny sposób;
| lubię koncentrować się na zadaniach, dlatego czerpię satysfakcję z bycia łowcą, pomimo że czasami złorzeczę, że jestem jebanym chłopcem na posyłki;
| kocham słuchać głośnej muzyki;
| lubię szybką i brawurową jazdę;
| nie przepadam za alkoholem, choć kilka razy upiłem się zalania furii, która we mnie drzemie;
| mówię również po francusku;
| nie przepadam za ludźmi, którzy są niedokładni czy leniwi;
| od 2 lat mam całkiem sexy dziewczynę, córkę dobrej znajomej moich rodziców;
| posiadam umiejętności kulinarne;
| zazwyczaj unikam ludzi, szczególnie, kiedy są mi zbędni.
Ostatnio zmieniony przez Aaron Bartowski 2020-01-06, 13:28, w całości zmieniany 1 raz  
[Profil]
  [AB-]
 
Colleen Marie



It is follow the leader, baby, that is how it is gonna be. If you ever really wanna get lost, then follow me.

telekineza

78%

Była szefowa Bractwa Mutantów





name:

Colleen Marie

alias:
Magnet Girl

age:
25

height / weight:
168/46

Wysłany: 2017-12-09, 23:45   
  

   2 Lata Giftedów!


Karta zaakceptowana!
Poziom opanowania Twojej mocy to: 86%
No witam, mój mężczyzno! ^^ nie czepiam się, akceptuję bez najmniejszego problemu i życzę miłej gry!
_________________
I never thought the world would turn to stone.
[Profil]
   
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ZAMKNIĘTY ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 7