Poprzedni temat «» Następny temat
Miriam Golnar
Autor Wiadomość
Miriam Golnar



Darkness which may be felt

Umbrokineza

76%

Włóczęga/złodziej





name:

Miriam Golnar

alias:
Mir

age:
25

height / weight:
169/61

Wysłany: 2018-10-14, 14:40   Miriam Golnar
   Multikonta: -


Miriam Golnar
urodzona w Seattle 7.11.1993 roku, mieszka w Seattle od miesiąca, przynależy do Bezfrakcyjnych, piastuje stanowisko drobnego złodzieja/włóczęgi, wizerunku użycza Aubrey Plaza
historia

Miriam urodziła się w spokojnej, pobożnej i bardzo ‘zimnej’ żydowskiej rodzinie. Nauczyła się żyć według zasad ojca, który mocną ręką rządził w domu. Chodziła do prywatnej szkoły i była dobra, jednak nie wybitna. To jej ojca zawsze bardzo denerwowało, szczególnie, że była jedynym dzieckiem ambitnych rodziców. Presja wywierana na nią zwiększała się z każdym rokiem. Mimo bycia niespokojnym duchem starała się jak potrafiła zaspokoić nie swoje ambicje. Gdy miała 10 lat świat jej się zachwiał z powodu śmierci matki – ostatniej ostoi bliskości w jej życiu. Oficjalnie potknęła się na schodach. Nieoficjalnie ojciec nigdy nie miał lekkiej ręki, gdy ktoś się nie zgadzał z jego opinią, a jej matka akurat poczuła przypływ miłości do córki. Jedynym świadkiem kłótni zakończonej tragicznie była Miriam, schowana w cieniu dużego holu. Dość umiejętnie wyprała te wspomnienia jako traumę. Ojciec nic nie widział, ona nic nie powiedziała.. I tak została w cieniu, zarówno ojca, jak i swojej mocy, która ukryła ją raz przed gniewem ojca, a potem sama się schowała.
Wyjechała na studia informatyczne, zgodnie z życzeniem ojca, do Waszyngtonu. W Waszyngtonie, czyli gdy miała 20 lat odkryła, że światło jej przeszkadza nie z powodu umiłowania do siedzenia późno w nocy. Niestety zadziało się to z jej pierwszym chłopakiem, a raczej kimś, kto utożsamiał jej wszystko czego nie mogła – był typowym lekkoduchem, który nie miał pamięci do imion i interesował się tylko tymi osobami, które mógłby na jedną noc mieć na własność. Już przy grze wstępnej wpadła w cień i w nim została – była tak przerażona, ze nie potrafiła wyjść. Niby żadna trauma, ale wtedy też poszła plotka, że Miriam woli kobiety. Niby jej to nie powinno dotykać, ale jednak była mutantem, który potrafił sterować cieniem, ale tylko gdy istniał obok niej – co z tego skoro nigdzie nie miała wsparcia? Przez 3 miesiące mocno się izolowała starając się zrozumieć co potrafi. Jedyne do czego używała swojej mocy to spacery nocą – była wtedy bezpieczna – okrywała się istniejącym cieniem i znikała z pola widzenia potencjalnych oprawców (ah, te opowieści ojca i pierwszy nieudany raz). Stawała na głowie, ale nie szło zbyt dobrze. Wtedy też pojawiło się światełko w tunelu, czyste szaleństwo… A na imię miało Dantalion. Jak to się stało, że popadła w tę chorą znajomość nie wiedziała, ale przywiązała się do niego, stał się epicentrum jej świata. Właściwie z dnia na dzień odcięła się od starego życia. Stała się nomadem, a raczej dodatkiem do chorego psychicznie Dantaliona. Powoli zapominała swoje poprzednie życie, co niestety jej umknęło. Jednak w tym wszystkim był plus, nauczyła się nie tylko okrywać cieniem, ale też nim manipulować, o ile istniał w pomieszczeniu.
Pomagała Dantalionowi we wszystkim co wymyślił, była to jej wolna wola, jednak zdołała zapomnieć wszystko i wszystkich sprzed niego. Pamięta jak przez mglę przygotowania do czegoś, parę drobnych akcji, które miały „przygotować do czegoś niezwykłego”. Nie umiała wtedy i nadal nie potrafi powiązać tego z zamachem w 2014. Ile w tym zasługi jego mieszania w jej głowie, a ile jej wyparcia nie wiadomo. A potem nastąpił feralny dzień, kiedy wstała od fortepianu w knajpce i udając, że jest zła na Dantaliona wyszła. Potem nigdzie go już nie zastała, jego rzeczy nadal były w motelu. Nie miała pojęcia co się stało.
I dopiero 3 lata temu zaczęło być ciężko. Została sama, bez wspomnień i bliskich. Wiedziała jak się nazywa i że nie jest najbardziej lubianą istotą na tej planecie – była mutantem, czyli czymś godnym potępienia. Gdyby tylko potrafiła sobie przypomnieć opowieści ojca o prześladowaniach, to miałaby sytuację identyczną. Przez ostatnie 3 lata w kółko jeździła po miejscach, które pamiętała z czasów bycia z Dantalionem, jednak nie potrafiła go znaleźć. Zatrzymywala się maksymalnie na 3 noce w jednym miejscu, często kradła samochody na jeden-dwa dni i porzucała nocą. W ten sposób było jej najłatwiej. Dorosła trochę, doszła do samodzielnego wniosku, że to on musiał jej zniszczyć wspomnienia. Nie miała jednak nikogo innego. Jej rodzina, z racji swojej pozycji, nie dała znać, że zaginęła córka typu zakała rodziny. Wyrzekli się jej. Została jej kasa na prywatnym koncie, dowód osobisty i torba ciuchów. No i wspomnienia, ale tyko te jedyne słuszne, mocno nasycone emocjami związanymi z pierwsza miłością. Tylko czy to były jej emocje? Stała się skąpym włóczęgą i złodziejem, który rzadko widzi coś pozytywnego w świecie. Kręci się cały czas w tym samym kółko miast i szuka Dantaliona, chociaż naraża się na złapanie przez DOGS. Trochę jej wszystko jedno, chociaż instynkt samozachowawczy podpowiada, że oddanie się w ich ręce nie jest najlepszą opcją. Nie miała też w planach poddania się terapii normalizującej, uważając ją za zbrodnię przeciw naturze.
charakter


- Miriam należy do osób mocno znerwicowanych i nerwowych, cały czas poszukuje Dantaliona bo z jednej strony coś do niczego czuje, a z drugiej jest wściekła i chce zażądać swoich wspomnień.

- Nie uznaje kompromisów, świat widzi albo w białych albo w czarnych barwach.

- Bardzo dużo mówi, niesie to ze sobą ładunek emocjonalny, bo nadal jest zagubionym dzieckiem, któremu nie pozwolono dorosnąć, a tylko urosnąć w sztywnych ramach.

- Bardzo szybko można ją spłoszyć, ma wprawę w rozpływaniu się w mroku.

- Jej ulubionym tekstem jest „I tak wszyscy umrzemy”

- Jakby mogła, to żywiłaby się tylko lodami i czekoladą

- Jest łatwowierna, ale tylko wobec mężczyzn (taka kobieca natura)

- Szybko analizuje, jednak ostateczny głos, gdy podejmuje decyzję mają jej emocje

- Często gra na emocjach innych

- Kocha zwierzęta i nie potrafi przejść obojętnie obok ich krzywdy

- Stara się być pacyfistką, bo uważa, ze tylko to jej może pomóc, skoro i tak jest bezsilna (nie umie wykorzystywać swoich mocy do niczego poza samoobroną w wersji ucieczka, albo nastraszeniem kogoś)
opis mocy


Umbrokineza

1%-15% - umie zniknąć w istniejącym cieniu, jednak jego minimalne wymiary nie mogą być mniejsze niż pół jej; przy stresie wpada w cień i nie potrafi z niego wyjść, dopiero gdy się uspokoi może płynnie wchodzić w cień i z niego wychodzić; po bytności w cieniu powyżej 1 posta ma problem z zawrotami głowy, utrzymaniem równowagi oraz nudnościami, powyżej 3 postów jest to utrata przytomności

15%-30% -to co wcześniej + potrafi znikać w cieniu oraz rozszerzać go do kształtów na jakie ma ochotę w granicach przestrzeni nie większej niż 10 metrów kwadratowych, która nie była objęta cieniem (iluzje); zaczyna widzieć w ciemności jak kot, źle znosi dzień (ból głowy oraz zamazany obraz); nadal gdy się zestresuje wpada w cień i dopóki nie uspokoi się nie jest w stanie z niego wyjść; przy przebywaniu w cieniu powyżej 1 posta ma problem z utrzymaniem równowagi, zawrotami głowy oraz nudnościami (im dłużej tym gorsze powikłania, nigdy nie próbowała być dłużej niż 4 posty); podczas rozszerzania cienia, jeśli kieruje ktoś na niego ostre źródło światła odczuwa to jak poważne poparzenia, przy dłuższym kontakcie jej skóra naprawdę ulega poparzeniom;

30%-50% - potrafi rozciągnąć cień na przestrzeni nie większej niż 15 metrów kwadratowych; migreny w ciągu dnia; w cieniu może przebywać do 5 postów, a potem odcina jej przytomność, jeżeli zemdleje w cieniu jest w poważnych tarapatach, bo może z niego nie wyjść; tworzenie cienia jest bardzo wyczerpujące i może z tego korzystać raz na dzień (7 postów), bo łapią ją skurcze, zakwasy i przemęczenie

50%-70% - to co wcześniej oraz rozciąganie cienia na przestrzeni nie większej niż 30 metrów kwadratowych oraz tworzenie go nawet w środku dnia, na obszarze dwa metry na dwa; podróżowanie w cieniach (bez widoczności dla ludzi) oddalonych od siebie na maksymalnie 2 metry; w dzień potrafi rozpoznawać tylko kształty, bez szczegółów ; może przebywać w cieniu do 5 postów bez przerwy, przy pobytach do 3 postów nie ma żadnych efektów ubocznych, przy > 4 postach ma zawroty głowy, a powyżej 6 postów znów mdleje; poparzyć ją może tylko światło słoneczne

70%-90% - wytwarza cień i potrafi zmaterializować go na tyle by w nim podróżować swobodnie oraz atakować nim innych oraz okrywać ich cieniem (bardzo źle wpływ na osoby z klaustrofobią); traci wzrok w ciągu dnia i nawet jak nie używa mocy jej skórę parzą promienie słoneczne; maksymalny czas w cieniu to 7 postów, jednak powyżej 4 postów wychodzi z tego z migreną, powyżej 3 postów mdleje

100%- zlewa się z cieniem prawie cały czas i traci poczucie przestrzeni i czasu, staje się jego integralną, jednak samodzielną częścią (potrafi atakować); permanentny ból głowy i bezsenność, problem z myśleniem logicznym oraz utrzymaniem ciągu wypowiedzi czy myśli


Ogólnie umrbokineza upośledza wzrok oraz możliwości pozostawania na świetle dziennym (mimowolnie go unika, tak jak zwierzęta boją się ognia, chociaż nigdy się nie poparzyły). Nosi soczewki , bo od 10 roku życia pogłębia jej się krótkowzroczność.

Pomiędzy kolejnymi użyciami mocy (jeżeli jej nie wyczerpywały do np. omdlenia) muszą być min. 2 posty przerwy.
ciekawostki


- Dantalion nauczył ją grać na fortepianie i wygrywa z pamięci „Dla Elizy”; do innych melodii potrzebuje choć trochę skupienia

- Z racji swoich mocy ma upośledzony lekko wzrok i w ciągu dnia gorzej widzi niż w nocy

- Mimowolnie bawi się włosami, gdy z kimś rozmawia (zawsze jej w domu tego zakazywano, dopiero gdy uciekła z tego świata poczuła się wolna i to jest ten znak wolności)

- Nie garbi się (pozostałość po nauce baletu, której nie pamięta)

- Ma teorię spiskową, że sok z czarnej porzeczki smakuje tak samo w dwie strony

- Potrafi jeździć konno, chociaż nie wie skąd (raz przypadkowo jej się udało)

- Uwielbia szybko jeździć


[Profil]
  [A+]
 
The Gifted



kocham tworzyć tematy i nie tylko

jestem kontem specjalnym

milio

Admin





name:

The Gifted

Wysłany: 2018-10-23, 20:02   

Karta zaakceptowana!
Poziom opanowania Twojej mocy to: 76%
Jak to mówią... Kto szuka, nie błądzi. Dziewczyna jest naprawdę bliska odnalezienia byłego ukochanego, ale w obliczu panującej wojny musi działać bezpiecznie. Chociaż... może to nierozwaga ją szybciej doprowadzi do Abaddona? Biegnij na fabułę pisać cudne dramki! <3
Twoja grupa krwi to: A Rh+
[Profil]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ZAMKNIĘTY ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 5