Poprzedni temat «» Następny temat
Nicholas Grenville
Autor Wiadomość
Nicholas Grenville



...

Smog / Czarna Mgła

87%

Kierownik Baru / Barman / Przywódca Rebelii





name:

Nicholas Grenville

alias:
Andy Spivey / Oliver Mayes / Nicky

age:
32

height / weight:
194/89

Wysłany: 2018-09-27, 23:31   Nicholas Grenville
   Multikonta: Brian, Liam, David, Seba, Ricky
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Nicholas Grenville
urodził się w Richmond 31 października 1987 roku, nie posiada stałego miejsca zamieszkania, nie pełni żadnej funkcji, jedyne co ważne, jest poszukiwany listem gończym, przynależy do Rebelii, wizerunku użycza Alexander Skarsgard
historia
Szczęśliwa para, która poznała się już w czasach szkolnych, nie potrafili bez siebie żyć. Zwyczajna dziewczyna Beatrice, która pomimo uczenia się na nauczycielkę, bardzo lubiła spędzać czas z dziećmi. Jej wybrankiem okazał się być bardzo inteligentny David, pragnący rozwijać się w karierze zawodowej. On został pierw nauczycielem a później wykładowcą. Czas poświęcony na doskonalenie swoich umiejętności i zdobywanie tytułów, pozwolił mu na tak wysoki awans w dziedzinie edukacyjnym i pedagogicznym. Z kolei ona została przedszkolanką. Stało się tak, ponieważ już w po skończeniu szkoły średniej i poślubieniu ukochanego, zaszła w ciążę. Tak też jesienią, w dzień Halloween, na świat przyszedł ich pierwszy syn Andrew David. Dzięki temu, mogła wychowywać własne dziecko jak i opiekować innymi.

Mały Andy był oczkiem w głowie rodziców. Rozpieszczany przez matkę, nieco surowiej wychowywany przez ojca. Zabawy z rodzicem często były edukacyjne. David pragnął, by jego syn był kimś w przyszłości i już od małego starał się go uczyć liczenia i pisana. Andy jako ten najstarszy miał być przykładem dla przyszłego rodzeństwa i innych. Mały Andy jednak wolał się bawić, grać w piłkę i rozrabiać.

Na kolejnego potomka państwu Spivey przyszło czekać sześć lat. Oboje chcieli by ich syn miał rodzeństwo i nie był jedynakiem. Mimo prób, podejmowanych badań i obaw czy Beatrice będzie mogła mieć kolejne dziecko, zdarzył się cud. Kobieta po długim czasie urodziła Davidowi kolejnego syna - Christiana. Uradowany tą wieścią Andy, nie mógł doczekać się aż jego braciszek podrośnie i będą mogli bawić się razem i spędzać ze sobą czas. Dla ich ojca najważniejsza była nauka niżeli jakiekolwiek zabawy. Lecz za namową żony, musiał zezwolić im na czas wolny. Szczególnie starszemu synowi.

Minęły kolejne cztery lata, a na świat przyszła córka. Pierwsza śliczna dziewczynka Beatrice i Davida, której nadano imię Easter. Chłopcy byli zauroczeni małą siostrzyczką i przyrzekli sobie, że będą się nią opiekować. Byli ze sobą zżyci, jak prawdziwi przyjaciele. Wspierali się i pomagali sobie. Nawet w zadaniach domowych. Andy miał już dziesięć lat. Nie tylko chodził do szkoły podstawowej ale również na wymagające przez rodziców zajęcia dodatkowe. Był uczniem pilnym i miał bardzo dobre oceny. Rodzice stwierdzili, że można byłoby go zapisać na dodatkowe zajęcia językowe i humanistyczne. Co jednak było wbrew pragnieniom Andy'ego, który bardzo lubił sport. Granie w tenisa czy kopanie piłki, a także granie w siatkę. Dyskusja dla niego z rodzicami się nie zakończyła powodzeniem. Ojciec postanowił swoje, że kariera sportowca nie zapewni mu przyszłości. Wbrew woli rodziców, Andy i tak zapisał się do szkolnego klubu sportowego siatkarzy. Nikt w rodzinie o tym nie wiedział, poza jego bratem.

Rok 2000 stał się najgorszym okresem życia, nie tylko dla samego Andy'ego ale i jego rodziny. Dorastając z rodzeństwem, bardzo się z nimi zżył. Mała Easter miała wtedy cztery lata, a już kręciła się pod jego nogami jak i Chrisa. Andy, skończone miał trzynaście lat.
Pewnego lutowego dnia, Andrew wezwany został przez nauczyciela z matematyki do swojego pokoju. Przekonany był, że nauczyciel chce z nim porozmawiać o ocenach, które ostatnio nie były zadowalające. Opuścił się trochę, czego zapewne było winą zbyt mało poświęconego czasu. Tutaj jednak chodziło o coś innego. Drzwi zostały zamknięte, a oni byli sami. Pytania jakie mu zadawał mężczyzna jak i jego zachowanie były bardzo podejrzane. Również to jak się zbliżył do jego osoby. Nauczyciel zaproponował mu przyjemne chwile, w zamian za milczenie i polepszenie ocen. W końcu jego ojciec tego chciał. By był prymusem. Andy nie zgodził się, zapragnąwszy opuścić gabinet. Nauczyciel na to nie pozwolił i dobrał się do chłopaka, uciszając go swoimi metodami. Dodatkowym, wymuszonym milczeniem było ostrzeżenie, że może to samo zrobić z jego bratem.
Doświadczenie wykorzystania seksualnego przez nauczyciela mocno się odbiło na jego psychice i było pierwszą życiową traumą. Zadziwiające jest to, że nie powiedział o tym nikomu. Rodzinom ani kolegom z klasy. Ani też pedagogowi. Udawał że jest wszystko dobrze. Lecz bał się, kiedy ponownie musiał stawać przed gabinetem tego nauczyciela i znów znosić te nieprzyjemności. Ten ból. Pragnął by to się skończyło. By jego brata to nie spotkało.
Ten łaskawy dzień nadszedł.

Od incydentów z nauczycielem minął miesiąc. Była to połowa marca. Siedząc w klasie z resztą uczniów, zawsze nienawistnie spoglądał na pana Richardsona ze swojej przed ostatniej ławki. Jedyny z nauczycieli przez niego znienawidzony. Negatywne emocje w nim tak wezbrały się, że nie zorientował, jak z jego ciała, z pod ubrań wydobywał się czarny dym. W dodatku posiadający trujący zapach. Niczym trujący smog. Koledzy i koleżanki obok zaczęli kaszleć. Dym w sali był coraz bardziej dokuczliwy i przyprawiał większość o ból głowy, problemy z oddychaniem, że należało wyjść z sali. Nauczyciel szybko zareagował, kiedy obejrzał się z tablicy na salę. Nastąpiła natychmiastowa ewakuacja. Również Andy wybiegł, nieco zdezorientowany sytuacją. Mgła jaką widział nagle rozmywała się. A kiedy spojrzał na swoje ręce, zorientował się, że to wyszło z niego. Ale jak?
W szkole zarządzono masową ewakuację. Służby bezpieczeństwa szukały przyczyny wydobywania się smogu, ale nic nie znaleźli. Nie potrafili rozwiązać problemu. Uczniowie i nauczyciel trafili do szpitala na badania. Jedynie tylko Andrew nie odniósł żadnych obrażeń zatrucia. Jakby był odporny.
Zeznający policji nie potrafili dobrze opisać co widzieli i skąd się wydobywało. Lecz wielu stwierdziło, że to od stolika przy którym siedział Andrew Spivey coś się wydobywało. Podejrzanego przeszukano, przesłuchano i rodziców wezwano. Cały ten dzień, był dla chłopaka fatalny. Nawet rodzice nie potrafili wyciągnąć od niego, skąd miał i lub wywołał toksyczny dym w szkole, który mógł zagrozić poważnie życiu jego kolegom i koleżankom. Mimo swojej prawdomówności i zapewnianiu, że nic nie miał przy sobie takiego, nie uwierzono mu. Policja nie mogła postawić zarzutów nieletniemu dziecku. Mógł grozić mu poprawczak, gdyby incydent powtórzył się.
O tej sytuacji nie mówiono w domu, by Chris i Easter nie byli świadomi nie odpowiedniego zachowania Andy'ego. Najgorsze miało zdarzyć się dopiero.

7 kwietnia 2000 roku. Od ostatniego wydarzenia nie działo się nic poważniejszego. Jedynie to, że Andrew zaczynał zaznajamiać się ze swoją zdolnością, która była jego częścią. Objawiała się w stresujących i nerwowych sytuacjach, a także pod wpływem innych negatywnych emocji. Nie kontrolował tego, a przynajmniej uczył się tej kontroli.
Ten dzień był wyjątkowo dziwnie długi. Ponownie Pan Richardson wziął go swojego gabinetu. Tym razem by poważnie porozmawiać na temat ostatniej sytuacji. Andrew milczał, nie mając mu nic do powiedzenia. Pragnął stąd wyjść i nigdy nie wracać, obawiając się, że to może powtórzyć się. Że on będzie znów chciał to zrobić.
Jego obawy się sprawdziły. Nauczyciel znów chciał go wykorzystać, ale Andrew nie zamierzał się dać tym razem tak łatwo. Szarpał się, wymykał z jego rąk, próbując dotrzeć do drzwi. Ostatecznie padł na kanapę. Wtedy z pod jego ubrań wydobywał się ciemny dym. Czarny i trujący. Nauczyciel będąc zaskoczonym cofnął się. Teraz Andrew miał przewagę. Nie bardzo wiedząc, jak wykorzystać swoją moc, po prostu owy dym skierował na nauczyciela. Mężczyzna zaczął się dusić, kaszleć aż z trudem utrzymywał równowagę. Chłopak dodatkowo popchnął go do tyłu, by ten się przewrócił. Tak się stało, ale z nieprzewidzianym skutkiem. Nauczyciel uderzył głową o kant biurka. Przerażony zaprzestał używania swoich mocy i podszedł ostrożnie do nauczyciela, mówiąc do niego po nazwisku. Krew spływała z głowy nieprzytomnego nauczyciela. To był sygnał alarmowy, aby uciekać. Cofnął się, podbiegł do drzwi, otworzył je i po prostu wybiegł. Biegł przez korytarze, aż opuścił budynek szkolny. Nie patrzył gdzie nogi go niosą. Uciekał aż poza centrum miasta aż na jedno z pobliskich osiedli. Schował się na placu zabaw, w drewnianym domku. Mając nadzieję, że nikt go tam nie znajdzie.

Przesiedział resztę popołudnia, zorientowawszy się, że jest głodny. Nie miał przy sobie zupełnie nic. Ani pieniędzy, jedzenia, plecaka jak i telefonu. Jego rzeczy zostały w gabinecie nauczyciela. Wyszedł ze swojego ukrycia i zaczął przechadzać się ulicami osiedla, by znaleźć jakiś sklep. Ale czy znajdzie się jakaś miła pani i go poczęstuje bułką za darmo? Wątpił. Gdzie najlepiej kraść jedzenie? Do domu wrócić nie mógł. Bo co jeśli zabił tego nauczyciela? Kim on się stał? Mordercą?

Nie mając gdzie się podziać, co zjeść, błąkał się po ulicach, aż nie usłyszał syren samochodu policyjnego. Tak go ogarnęła panika, że biegiem pognał do parku. Pech chciał, że i tam była policja. Znaleźli go. Uciekał, nie chcąc dać się złapać. Aż przyparty do muru, nie miał jak znaleźć drogę ucieczki. Aż w pewnym momencie poczuł czyjś dotyk i usłyszał szept "bądź cicho, nie oddychaj". Nawet nie próbował się obejrzeć, ale posłuchał głosu dziewczyny. Policja zjawiła się przy nich. A on stał przyparty plecami do ściany, nie wiedząc co się dzieje. Policja nie widziała go? Nie widzieli ich? Wyglądali na zawiedzionych i się wycofali. Gdy odeszli na dobre, dotyk dziewczyny zniknął. Mógł odetchnąć z ulgą. Wtedy spojrzał na nową koleżankę, która okazała się być mutantem. Użyła zdolności kamuflażu, by ich ukryć. Wyjaśniła mu działanie swojej mocy, która pozwalała przybrać wygląd otoczenia. Tym samym zrozumiał, że i on mógł być kimś takim jak ona. Miał sporo pytań, na które była w stanie mu na parę odpowiedzieć. Dziewczyna miała na imię Clara, mulatka. Zabrała go do swojej siedziby, w której poznał wiele osób w różnym wieku. Mutanci. Nie bez powodu się tu znajdowali. Wydaleni przez rodziny, porzuceni i uciekinierzy. Byli grupą która specjalizowała się w kradzieżach, morderstwach na zlecenie, torturach i truciznach. Idealne miejsce dla niego, do wykorzystywania swoich mocy. To z nimi pozostał przez siedem lat, rozwijając swoje umiejętności nadprzyrodzone.

Przez sześć lat, grupa zabójców mutanckich podróżowała po stanach i podejmowała się zleceń niezbyt przyjemnych, często pracując dla gangów i mafii. Często pracowali w parach. Andrew, który zmienił dosłownie swoje personalia na Nicholasa Grenville'a, miał za partnerkę Rebeccę McAdams. Już jako nastolatek był wstanie panować nad swoją mocą na tyle, by umieć ją wytarzać jak i niwelować, rozpraszać.
W 2006 roku, postanowił wrócić do Richmond, by sprawdzić jak ma się sytuacja jego rodzeństwa. Sprytnie wychodziło mu zbieranie informacji o swojej siostrze, pytając koleżanki w jej wieku, gdzie znajdzie Easter Spivey. Nie zdając sobie sprawy z tego, że nie powinny mu pokazywać, wskazały siedzącą na ławce nastolatkę. Wystarczyło mu ujrzeć ją z oddali. Mieć pewność, że jest cała i bezpieczna. Z tą myślą, nie podszedł do niej, ale oddalił się. Jeżeli ma ją chronić, to lepiej z takiej odległości.
Późnym wieczorem był świadkiem niecodziennego incydentu, jaki ma związek z mutantami. Akurat zmierzał wieczorem do swojego starego domu, by sprawdzić czy jeszcze tam stoi. Ale nie wpraszając się do środka. Nie dotarł tam, kiedy jego uwagę przykuło kilku chłopaków, w tym dziwnie mu znajomy Chris. Ukrył się za jednym z drzew, obserwując całe zajście. Był już przekonany że jego brat sobie nie poradzi. Już w dłoni przygotował swój "płomień" dymu aby ruszyć mu z pomocą. Nie musiał. To co ujrzał jako następne było wręcz bardzo zaskakujące. Jego brat przebudził moc. Rozprawił się z napastnikami, ale uciekł zaraz do domu. Droga była Andy'emu bardzo znana i był przekonany, że to był Chris.
Kiedy chłopaka nie było w pobliżu, wyłonił się z ukrycia i podszedł do pokonanych, by sprawdzić jak wygląda ich sytuacja życiowa. Pomocy nie wzywał. Ani karetki ani policji. Oprawcy jego brata zasłużyli na taki los i jedyne co mógł zrobić, to dokończyć dzieło. Ale to nie jego problem. Chris sam musi nauczyć się nad tym panować i radzić w życiu. Ostatecznie, Andy wycofał się z ulicy i opuścił osiedle.

W 2009 roku, Andy jako Nicholas przeniósł się z Rebeccą do Indianapolis, gdzie mieli wykonać jego ze zleceń. Misja zakończyłaby się niepowodzeniem, gdyby nie szybka interwencja Spiveya w rozprawieniu się z nieprzyjacielem. Rebecca wypadła z misji, z powodu nagłego złego samopoczucia. Jak się po kilku dniach okazało, była w ciąży. Oboje od lat pracowania wspólnie, stali się sobie tak bliscy, że teraz niespodziewanie na świat miało przyjść dziecko. Po dziewięciu miesiącach, urodziła sie im córka - Vanessa.

W 2013 roku doszło do zaatakowania bazy mutantów zabójców, wyśledzonej przez organizację Genetically Clean. Ten atak zakończył się niepowodzeniem dla przeciwnika, którzy nie przewidzieli wszystkich zdolności mutantów. A wytworzona przez Nicholasa mgła utrudniła pościg. Dzięki niemu, wielu jego kolegów i koleżanek, zdołało uciec. Była to późna jesień. Po tym incydencie, każdy udał się w swoją stronę. Z kolei Nicholas z Rebeccą i małą Vanessą, zatrzymali się niedaleko Clevelandu.

Latem 2015 roku przenieśli się do Nowego Jorku, gdzie pomagając przypadkowemu mutantowi, dowiedzieli się o bractwie funkcjonującym niedaleko miasta. Rebecca zgodziła się od razu, Nicholas był temu przeciwny. Kobiecie zależało na bezpieczeństwu dziecka a podróżowanie samotnie było niebezpieczne. On był z kolei innego zdania. Ale że i jemu zależało na ochronie obu kobiet, zgodził się. Nie pożałował tej decyzji. Do Bractwa w Nowym Jorku dołączyli dopiero w październiku. Tam ku jego zaskoczeniu, dostrzegł znajomą mu postać mężczyzny. Christian. Aż nie mógł uwierzyć, jak daleko chłopak zaszedł. Szczerze powiedziawszy, był z niego dumny. Osobiście nie wychylał się i nie zdradzał swojego nazwiska. Przedstawił się zwyczajnie jako Nicholas Grenville. Nie tylko dane było mu dostrzec brata, ale i zdążył zaobserwować że nie był sam a miał kogoś. Kobietę. Zainteresowała go, nie w stopniu posiadania, ale kim była. Czym się zajmowała i czy jest odpowiednia dla jego brata.

Miesiąc pobytu w bractwie był bezpieczny i w miarę znośny, lecz sposób w jaki funkcjonowali, nie do końca odpowiadał Nicholasowi. Zwłaszcza, kiedy rząd powołał specjalną organizację i połączył siły z Genetically Clean. Oznaczało to tylko dodatkowe problemy. Kilka dni później, owy spokój mutantów został zakłócony nagłym atakiem. Trzeba było uciekać. Ratowanie siebie jaki swojej rodziny nie było proste. Nie tak jak ostatnim razem. Nowa technologia rządu była niebezpieczna i zaskakująca. Mimo włączenia się do walki i pokonaniu kilku jednostek, końca nie było widać. Z jednej i z drugiej strony były ofiary śmiertelne. Wybrana jednak przeciągała się w stronę przeciwnika. Nicholas w oddali zdążył dostrzec, że zabierają jego brata. To był szok. Mimo chęci ratowania go, usłyszał błaganie Rebecci, by zabrał ich córkę i uciekał. Nie chciał tego robić bez niej. Dawał szansę na to, że uda im się uciec razem. Jak ostatnim razem. Było za późno. Podczas wspólnej ucieczki, Rebecca została złapana przez urządzenie zwane pajęczakiem. Nicholas nie mógł cofnąć się po ukochaną. Córka obok trzymana przez niego za rękę, płakała i wołała mamę. Musiał ją powstrzymać i wziąć na ręce. Rebecca błagała by uciekali. Cokolwiek by nie zrobił, Niebiescy już byli przy niej. Ostatnimi siłami utworzył gęstą mgłę i uciekł z córką, a także kilkoma ocalałymi. Tego dnia, stracił nie tylko ukochaną, ale i brata...

Po incydencie, jaki miał miejsce w Nowym Jorku, Nicholas postanowił znów zawitać w swoim rodzinnym mieście, w Richmond. Celem pojawienia się tam, było sprawdzenie, czy jego siostra jest bezpieczna. Ewentualnie ukazanie się jej i zabranie jak najdalej. Podejrzewał, że skoro złapali Chrisa, będą chcieli wyciągnąć od niego informacje o ich rodzinie. Jednakże, w tym wszystkim Nicholas nie miał pojęcia, że i jego siostra również jest mutantem.
W okolicy swojego domu zjawił się za późno. Chowając się za innym budynkiem, w oddali widział jak przed drzwiami stało kilku funkcjonariuszy Czarnych Helisów. Od razu rozpoznał że to ludzie z Gnetically Clean. Wkroczenie tam, wiązało się ze zdemaskowaniem jak i złapaniem. A nie mógł zostawić swojej sześcioletniej córki. Podjęcie decyzji pomogły rozwiązać mu usłyszane strzały. Nie jeden a dwa. Zamknął oczy na moment, przełknął ślinę i otworzył widząc jak mundurowi wychodzą, sami. Oznaczało to, że Easter nie było w środku. Nikogo jednak nie rozpoznał, przez te cholerne ich maski. Odczekał aż odjechali. Dopiero wtedy, zasuwając bardziej swoją czapkę z daszkiem, zabrał córkę i skierował się do swojego domu. Wszedł ostrożnie, w rękawiczkach dotykając klamki. Vanessie kazał pozostać na czatach. A on wszedł w głąb pomieszczenia. Wtedy widział. Martwe ciała rodziców. Że też musiało to wszystko zajść tak daleko. Nie tracąc dłużej czasu, zabrał córkę i opuścił to miejsce. Nie będąc świadom, jak bardzo minął się o te parę dni z siostrą...

Do 2018 roku, Nicholas z córką podróżowali samotnie z kilkoma mutantami. W zemście za ostatnie wydarzenia, działali na własną rękę z mocniejszymi zasadami. Doszukując się informacji o członkach Genetically Clean jak i nowo powstałego D.O.G.S.. Tych, co udało się poznać, atakowali ich rodziny. Porywali, torturowali, gnębili psychicznie i wykorzystywali fizycznie. Na koniec, zostawiając ich na pastwę losu, nie interesując się tym, czy przetrwają.
Aż w marcu miał trafić do kolejnego Bractwa znajdującego się nieopodal miasta Olympia. Niestety, trafiając na miejsce, wraz ze swoimi sprzymierzeńcami byli świadkami samego ataku na mutantów. Widzieli całe zdarzenie w oddali. Nicholas objął mocniej córkę i nawet nie próbowali tam się mieszać. Wycofali, pomagając jedynie tym ocalałym uciec jak najdalej. W tym kraju, nie było już bezpiecznego miejsca dla nich. Chęć zemsty i pragnienie zniszczenia organizacji rządowych rosła coraz bardziej.

W ostatnich miesiącach, Nicholas zaczął odczuwać problemy z sercem. Nie wiedział, czy nabawił się jakiejś choroby, czy to efekt uboczny korzystania ze swoich mocy. Raz było dobrze, raz było źle. Niepokoiło to jego córkę, która bała się, że straci też tatę. Szukając odpowiedniego lekarza, trafili nie przypadkiem do pewnej kliniki mutantów, w której chorych i rannych przyjmowała pewna miła kobieta. Od niej Nicholas dowiedział się o istnieniu innej zupełnie organizacji mutanckiej, która być może okazała się lepszym miejscem niż zwyczajne Bractwa.
Do Rebelii dołączył całkiem niedawno. Nie miał żadnej nadziei na to, że teraz będą bezpieczni. Takiej szansy nie było, póki istnieje D.O.G.S. i G.C.
charakter
O ile jego dzieciństwo było udane, tak jego dalsze życie było pełne cierpienia, bólu i wytrwałości. Mimo tego przez co dane było mu przejść, nie zapłakał. Cecha rzadko spotykana u chłopców w nastoletnim wieku. Gnębiony, gwałcony nie poddawał się. Chciał sam zakończyć swoje sprawy, co jednak nie zawsze wychodziło mu na dobre. Nie myśląc o konsekwencjach, mimo iż otrzymywał już ostrzeżenia.
Wobec rodzeństwa był troskliwy, opiekuńczy i wyrozumiały. Nawet stawał w ich obronie, a tym bardziej brata, kiedy ojciec próbował narzucać swoje wizje przyszłościowe. Jak wiadomo, jako dziecko nie miał za wiele do powiedzenia. Mimo wszystko, nawet podczas swojej podróży i zniknięciu z życia rodziny, wracał do rodzinnego domu i obserwował. Jak radzi sobie Christian i Easter.
Rebecca była jego wielką miłością. Jej utrata podczas ataku na bractwo w Nowym Jorku mocno dotknęła. Nie mając wyjścia, musi żyć i opiekować się córką. Jedyną bliską osobą, jaka mu pozostała. Nie pozwoli, by cokolwiek się jej stało.
Zimny drań, który potrafi wykorzystać każdego i jego słabe punkty. Nie ma litości w zadawaniu obrażeń, torturowaniu i wyciąganiu informacji. A nawet pozostawieniu kogoś na pastwę losu. Tego nauczył się od życia i ciągłego przebywania w ukryciu. Stał się zupełnie inną osobą, niż znany był przez innych. To nie Andy, ale Nicholas.
Wobec towarzyszy z grupy, czy to bractwo czy rebelia, darzył każdego zrozumieniem i tolerancją. Zaufaniem obdarzał tych, którzy mieli podobne spojrzenie na sytuację co on. Że DOGS i GC trzeba zlikwidować.
opis mocy
Czarna mgła / czarny dym / czarny smog
Jakkolwiek zwana, objawia się czarnym dymem otaczający użytkownika, który można dostrzec gołym okiem. Wyglądać to może podobnie jak dym kadzidlany lecz w znacznie widoczniejszej czarnej barwie. Może być dowolnie manipulowany przez użytkownika i kierowany w różne strony. Wdychanie owego dymu smogowego może powodować osłabienia, duszności, zawroty głowy, zatrucie organizmu i utratę przytomności. Na każdy ludzki organizm (i mutancki) może mieć różne działanie. Dodatkowo mogą dojść problemy z widzeniem, kiedy dym w postaci mgły jest zagęszczony. Dla samego użytkownika niegroźna do czasu przekroczenia limitu.

I faza - początkująca (0% - 40%)
Wydobywająca się z ciała czarna mgła, jest sama w sobie trującą substancją. Wdychana przez inne osoby, powoduje osłabienia, duszności i zatrucie organizmu pierwszego stopnia. Niekontrolowana pod wpływem silnych negatywnych emocji, może zaszkodzić otoczeniu. Samodzielna kontrola i wytworzenie wymaga znacznego skupienia.
Zasięg do 2-3 metrów.
Gęstość mgły:
  • wokół użytkownika: manipulacja dowolna (od słabszej po średnią)
  • do wyznaczonego zasięgu: słaba, ledwo ale można coś dostrzec
    Techniczny czas trwania: 2 posty.
    Techniczny czas odpoczynku: 4 posty.

    II faza - rozwinięta (41% - 80%)
    Wdychanie smogu, zwiększa obrażenia zatrucia organizmu do drugiego stopnia. To samo dotyczy pozostałych objawów do których dochodzą także: utrata przytomności i zawroty głowy. Mogą pojawić się także wymioty, ale nie muszą. Dodatkowym atutem mocy dochodzi rozwinięcie jej gęstości, pozwalającej na ukrycie się lub ucieczkę. Jednakże w pomieszczeniach zamkniętych, może być szkodliwa dla innych.
    Zasięg czarnej mgły zwiększa się do 4-5 metrów.
    Gęstość mgły:
  • wokół użytkownika: manipulacja dowolna (od słabszej po gęstą)
  • do wyznaczonego zasięgu: średnia, utrudnienia w widoczności i dostrzeżenia czegokolwiek i kogokolwiek
    Techniczny czas trwania: 3 posty.
    Techniczny czas odpoczynku: 3 posty.

    III faza - zaawansowana (81% - 100%)
    Wdychany smog może doprowadzić do zatrucia organizmu trzeciego stopnia, traktującego także jako krytyczny. Użytkownik tej fazy ma jednak możliwość kontrolowania czarnego dymu, od którego gęstość i ilość wdychania będzie miała wpływ na poziom zatrucia.
    Zasięg czarnej mgły może objąć teren do 6-7 metrów.
    Gęstość mgły:
  • wokół użytkownika: manipulacja dowolna (od słabszej po dość gęstą)
  • do wyznaczonego zasięgu: duża, znaczne utrudnienia w widoczności i dostrzeżenia sylwetki postaci, wręcz brak - wymaga to jednak sporego wysiłku poboru energii i koncentracji.
    Techniczny czas trwania: 4-5 postów.
    Techniczny czas odpoczynku: 2 posty.

    Zalety:
    • odporność organizmu na zatrucia smogu, czadu, gazu i innego rodzaju chemikalia lub dymu zanieczyszczającego powietrze
    • ukrycie we mgle własnej osoby lub innych, pozwalające na utrudnienie w zlokalizowaniu swojej osoby (lub innych znajdujących się w pobliżu), ucieczka bądź podjęcie ukrytego ataku


    Wady:
    • zwyczajne osłabienie organizmu przy ciągłym utrzymywaniu mocy
    • częściowy ból głowy i oczu
    • moc jest bezużyteczna w przypadku osób posiadających maski (np. gazowe), zabezpieczające przed wdychaniem zatrutego, zanieczyszczonego powietrza
    • pomieszczenia klimatyzowane, również nie są przychylne sprawnemu działaniu mocy
    • pozbawienie przytomności użytkownika, powoduje zanik wytworzonej przez niego mgły/smogu, po prostu stopniowo rozmywa się


    Nadużycie powodować może:
    • krwotok z nosa
    • ból i zaczerwienienie oczu
    • zawroty głowy
    • ból głowy
    • znaczne osłabienie organizmu mogące doprowadzić także do utraty przytomności
    • bladość cery, efekty wyczerpania energii po przekroczeniu limitu, może przypominać nieco trupa, w tym przypadku konieczny jest odpoczynek od kilku dni do tygodnia by dojść do siebie i zregenerować energię, przez ten czas nie powinno się używać swojej mocy, w przeciwnym wypadku może to doprowadzić do długiej śpiączki

  • ciekawostki
  • Najstarszy z rodzeństwa Spivey. Jego prawdziwe nazwisko brzmi Andrew David Spivey. Jednakże po swoim zniknięciu, zmienił na Nicholas Grenville.

  • Od dwóch miesięcy 2018 roku, ma problemy z sercem. Nie jest pewny czy to choroba nabyta, genetyczna czy przyczyną jej jest osiąganie limitu swojej mocy podczas użytkowania. Bóle zdarzają się rzadko, ale odczuwalne przy sporym wysiłku używania mocy. Nie zawsze ale w losowych momentach.

  • Nienawidzi ludzi, którzy nie tolerują mutantów. Jest skłonny zabić każdego lub ukarać, kto ośmieli się zrobić krzywdę takim jak on. A tym bardziej mutanckim dzieciom.

  • Specjalizuje się w zadawaniu bólu, torturach, gnębieniach i innych metod karania, w sposób ludzki i nieludzki. Nie ma sumienia i litości.

  • W okresie przed swoim zaginięciem, trzymała go bardzo silna więź z Christianem, jego młodszym bratem. Rozumieli się bardzo dobrze, często był przez Andy'ego wspierany. W przypadku siostry, Easter, było podobnie, lecz nie dane było mu poznać ją bliżej. Była jeszcze bardzo małą dziewczynką.

  • Swoją moc odkrył w szkole, mając trzynaście lat. Nikt nie potrafił dowieźć co się tak na prawdę stało w jego klasie lekcyjnej. Jego koledzy i koleżanki trafili do szpitala przez zatrucie. Jemu jedynemu nic się nie stało. Lekarze nie potrafili tego wyjaśnić. Tak samo służby badające przyczynę zatrucia, nie są wstanie stwierdzić co tak na prawdę się stało. Sprawę ostatecznie zamknięto.

  • Zniknięcie Andy'ego odbiło się bardzo na sytuacji jego rodziny. Jego rodzeństwo nie poznało prawdy. Jedynie rodzice wiedzieli co zrobił ich najstarszy syn. Nie bez powodu matka płakała wtedy płakała. Zabicie nauczyciela w szkole było przestępstwem i chłopak miał trafić do poprawczaka. Mimo poszukiwań, nigdy go nie odnaleziono.

  • Osoby przebywające podczas misji z Andy'm/Nicholasem, uświadomione są o jego trującej właściwości mocy. W związku z tym wyposażeni są często w specjalne maski ułatwiające oddychanie przez nos i usta. Takie maski najczęściej musiały mieć przy sobie jego ukochana i córka, dla własnego bezpieczeństwa.

  • Posiada prawo jazdy na samochody osobowe i motory - nielegalne.

  • Nie ukończył żadnej szkoły. Uczył się wszystkiego od osób, z którymi przebywał w ukryciu.

  • Jego ojciec chciał, by Andrew w przyszłości został prawnikiem.

  • Poszukiwany jest listem gończym przez organizacje rządowe jako groźny dla otoczenia mutant. Policyjne niestety nie mają o nim zbyt wiele informacji. Andrew stara się wykonywać swoje zadania sprawnie, zwinnie, sprytnie w ukryciu i bez rzucania się w oczy. Uważa swoją moc za dar w takich sytuacjach.

  • Podejmując się każdego zlecenia zabójstwa, napadu, znęcania itd, zawsze ubiera się na czarno, w rękawiczkach i zakryciem twarzy, aby utrudnić swoje rozpoznanie. Nawet wychodzą na miasto ubiera się tak, by kamery miały trudności z identyfikacją jego osoby.

  • Dość często zmienia swoje imię i nazwisko, gdziekolwiek i komukolwiek się przedstawia. Nawet rzadko kiedy zdradza swoje prawdziwie-fałszywe nazwisko Grenville, używane na codzień.

  • Oburęczny w posługiwaniu się rzeczami, narzędziami, broniami. W piśmie bardziej praworęczny.



  • [Profil]
      [AB+]
     
    The Gifted



    kocham tworzyć tematy i nie tylko

    jestem kontem specjalnym

    milio

    Admin





    name:

    The Gifted

    Wysłany: 2018-09-29, 14:59   

    Karta zaakceptowana!
    Poziom opanowania Twojej mocy to: 82%
    Witamy na forum kolejnego Spiveya! Skoro całej rodzinie udało się znowu znaleźć w jednym mieście, może to pora na pierwsze spotkanie po latach... A przynajmniej pierwsze dla Easther i Chrisa. Nie pozostaje nic tylko czekać, aż ta dwójka będzie mogła poznać Vanessę i życzyć powodzenia w tym okrutnym świecie.

    Twoja grupa krwi to: AB+
    [Profil]
     
     
    Wyświetl posty z ostatnich:   
    [ ZAMKNIĘTY ]
    Nie możesz pisać nowych tematów
    Nie możesz odpowiadać w tematach
    Nie możesz zmieniać swoich postów
    Nie możesz usuwać swoich postów
    Nie możesz głosować w ankietach
    Nie możesz załączać plików na tym forum
    Możesz ściągać załączniki na tym forum
    Wersja do druku
    Dodaj temat do ulubionych

    Skocz do:  
    Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 7