Poprzedni temat «» Następny temat
Liam Adam Bruce Ellsworth
Autor Wiadomość
Liam Ellsworth



Jestem sobą, jestem kimś...

Iluzja lęków

84%

Informatyk / haker





name:

Liam Adam Bruce Ellsworth

alias:
Dominic Lawson

age:
35 lat

height / weight:
193/88

Wysłany: 2018-09-11, 11:40   Liam Adam Bruce Ellsworth
   Multikonta: Brian, Nicholas, David, Seba, Rick
  

   1 Rok na Giftedach!

  

   2 Lata Giftedów!


Liam Adam Bruce Ellsworth
urodzony w Oklahomie 23 stycznia 1984 roku, wynajmuje pokój w Olympii od początku maja, przynależy do Bractwa Mutantów, wizerunku użycza Jared Padalecki
historia
Młodszy syn Państwa Ellsworth, który na świat przyszedł w jednym ze szpitali Oklahomy. Na imię nadano mu Liam, kolejne posiadł po dziadkach ze strony matki i ojca. Jako dziecko bardzo dobrze dogadywał się ze swoim starszym bratem, który był również wzorem do naśladowania. Rodzice zapewniali im tyle miłości i dobra ile sami byli wstanie. Matka była adwokatem. Ojciec pracował w banku na stanowisku kierowniczym. Nikt jednak nie wiedział, że zdarzało mu się prowadzić lewe interesy.

Ukończywszy dziesięć lat, życie Liama legło w gruzach. Przynajmniej tak sam twierdzi, kiedy wspomina ten koszmarny dzień. Nie do końca przyjmując do swojej wiadomości, najgorszą informację. Rodzice chłopców zostali zamordowani. Zamiast nich, do domu przyjechała policja informując starszego Ellswortha, brata Liama, o śmierci ich rodziców. Sprawcy nie znaleziono. Nie znano też motywu zbrodni. Liam po usłyszeniu tej wiadomości, nie potrafił zapanować nad swoim płaczem i oddechem. Ledwo brat był wstanie go uspokoić, aż młodszy nie stracił nagle przytomności. Wezwano lekarza, który po przebadaniu stwierdził, że Liam nie wytrzymał szoku o śmierci rodziców. Potrzebował czasu, by dojść do siebie.
Sytuacja później nie przedstawiała się wesoło, ze względu na niepełnoletność starszego Ellswortha. Obaj chłopcy zostali umieszczeni w sierocińcu. Nawet jeżeli temu się sprzeciwiali, nie wygrali z decyzją sądu.

Odkąd Liam z bratem trafił do sierocińca, minął rok. W czasie pobytu młody Ellsworth zauważył że coś jest z nim nie tak. Niezależnie od tego kogo dotknie, widzi dziwne a nawet i dla niego straszne obrazy, stworzenia i postaci. Nieprzyjemna sytuacja stała się we wspólnej stołówce, gdzie dotknąwszy podczas odstawiania swojego opróżnionego po posiłku naczynia, wpadł niechcący na innego dzieciaka, starszego od siebie. Naczynia jakie trzymali upadły na podłogę i stłukły się. Liam w panice chciał pomóc wstać chłopakowi, lecz spotkał się z niechęcią i odtrąceniem swojej ręki. Ten moment dotyku sprawił, że ujrzał lęki tego chłopaka w swojej głowie. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby ofiara upadku nie zaczęła go poniżać od nieudaczników i słabeuszy, co ciągle przepraszają. Pod wpływem niekontrolowanego przypływu emocji gniewu i przerażenia, Liam patrzył się tylko nic nie mówiąc. Za chwilę między nimi pojawiła się postać czarnej kostuchy, wrednie patrzącą na kolegę, który go obrażał. Nikt nie wiedział co tak na prawdę się stało, ale wystraszony chłopak nagle zbladł i upadł na tyłek popuszczając w spodnie.
Iluzja trwała kilka krótkich sekund po czym nagle rozpłynęła się. Zszokowany Liam i osłabiony swoją przebudzoną mocą, upadł na kolana, złapany po chwili przez swojego brata, w jego ramionach stracił nagle przytomność.
Od tamtego zdarzenia, nikt do Liama nie podchodził. Przez otoczenie kolegów i koleżanek stał się kimś strasznym w ich oczach. Mówiono też by nie patrzeć mu oczy, bowiem można ujrzeć w nich śmierć, czy potwora. Jedynie tylko brat przy nim był do czasu, kiedy osamotnionym Liamem nie zainteresował się ktoś inny.

Był to rok 1997. Dwa lata od pojawienia się chłopców w sierocińcu. Z kolei rok później od nieprzyjemnego incydentu ze stołówki. Na jednym z placów zabaw został dostrzeżony przez dorosłego mężczyznę. Nie bawił się z nim nikt. Wielu bało się go nawet dotknąć. On sam również starał się unikać z kimkolwiek kontaktu blisko fizycznego. Zanim podszedł do Liama, wypytał dzieci dlaczego on siedzi sam. Te z kolei opowiedziały mu że jest potworem, kosmitą, inni mówią że opętał go szatan i żeby do niego nie podchodzić. Podziękował i mimo tych ostrzeżeń, podszedł do samotnie siedzącego chłopca na ławce.
Ów człowiek, który do niego przysiadł okazał się być bardzo miły i zaczął od tak opowiadać o dziwnych stworzeniach i przekonywać, żeby się nie przejmował. Przyglądając mu się, Liam nigdy nie widział człowieka ze skośnymi oczami. Lecz wpatrywał się w niego z zainteresowaniem. Wewnętrznie czuł, że mógłby mu zaufać. Że on go rozumie. Może i jest taki jak on? Nieznajomy podał mu rękę, lecz młody Ellsworth bał się jej dotknąć. Kręcił głową że nie zrobi tego. Mimo namowy ze strony mężczyzny, dotknął jego dłoni. Ujrzał wtedy jego strach, przez co w panice cofnął rękę. Zapytany co widział, młody bał się odpowiedzieć. Lecz w końcu wydusił z siebie:
- Obślizgłego człowieka... Stworzenie przypominające żabę... Nie potrafię tego opisać.
Z przejęciem patrzył na mężczyznę, który domyślił się, co widział Liam. Nieznajomy nie ukrywał zaskoczenia, ale też uśmiechnął się do niego.
- Ujrzałeś coś, czego bym ja nie chciał zobaczyć. Kappę.
Dla Liama to słowo brzmiało tak samo dziwnie jak postacie ze świata mistycznych opowieści.
Mężczyzna kilka razy przychodził odwiedzać Liama, co jak sie później młody dowiedział, człowiek ten był Japończykiem. Nie minęło pół roku, a Liam został zabrany z sierocińca i wychowywany przez Tenzo Fujiwarę.

Lata mijały, a młody Liam u boku swojego opiekuna i jednocześnie mentora, nauczył się panowania nad swoją mocą. Dowiedział się, że został naznaczony przez Los jako mutant, a traumatyczne przeżycie przebudziło w nim gen X, jakiego nazywają w ten sposób Amerykanie. On używał innych określeń, lecz nie chciał chłopakowi mieszać w głowie.
Ellsworth dobrze radził sobie w szkole. Niestety za wiele wolnego czasu nie posiadał dla siebie. Dodatkowymi jego codziennymi zajęciami było ćwiczenie opanowania swojej mocy, oraz sztuki walk. Zapisany także został na strzelnicy w posługiwaniu się bronią palną.

Zafascynowany komputerami, Liam szybko opanowywał ich technologię, rozwój programów i systemów. Również zapisywał się na kursy, zajęcia i dostał do średniej szkoły informatycznej. Jego zainteresowanie niebezpiecznie zaczynało docierać do chęci zagłębienia wiedzy w dziedzinie hakerstwa. Czego raczej mentor mu odradzał.

Ukończywszy dwadzieścia lat, Liam zdecydował się zacząć żyć samodzielnie. Podziękował swojemu opiekunowi za wszystko czego go nauczył i samo wychowanie w trudnych chwilach. Lecz ważnym dla niego też celem było odnalezienie brata, którego już od kilkunastu lat nie było w tym samym sierocińcu, gdzie byli razem.

W 2004 roku, Liam udał się do Kansas, gdzie podjął pracy informatycznej w małej firmie zarządzającej. Jednocześnie mógł swobodnie dokształcać się dodatkowymi szkoleniami i kursami. Złożył także papiery do wyższej szkoły, aby móc kontynuować swoją pasję. Tym samym stwierdził, że nawet jako mutant, może swobodnie funkcjonować wśród ludzi. Nie zawsze jednak było tak dobrze i zdarzały się sytuacje nieprzyjemne dla niego. W takich momentach, był wstanie korzystać ze swojej zdolności dowolnie. Pierw próbując jakkolwiek dotknąć osobę nieprzyjemnie do niego nastawioną, czy to w postaci bójki czy zwyczajnej zaczepki, aby później ukazać lęki przed jej obliczem. Ludzie zdawali się być słabi nie dając sobie rady z własnym strachem.
Już rok później Liam zaczął podejmować się ryzyka z włamaniami do zastrzeżonych serwerów rządu, czy też wysyłaniu złośliwych oprogramowań. Kiedy sprawy stawały się nagłaśniane, zaprzestał swoich działań i zmienił miejsce zamieszkania. Dla swojego dodatkowego bezpieczeństwa, gdyby go namierzono.

Przez swój zawód, współpracę z przestępczymi grupami, zmianami miejsca zamieszkania i pracy, podawania się za kogoś innego, w 2011 roku przeniósł się do Flagstaff stanie Arizona, gdzie udało mu się dostać pracę na stanowisku administracyjnym w banku. Miasto w którym się zatrzymał, okazało się być interesujące, zwłaszcza wieczorami, kiedy przy jednym ze spacerów w oddali, był świadkiem obecności innego mutanta atakującego człowieka. Może i nawet było ich dwóch. Miał tym samym dowód, że faktycznie może być więcej takich "przebudzonych" jak on. Nie wychylał się, a jedynie oddalił. Zostawiając ową sprawę jak najdalej za siebie. Nie czuł się również w obowiązku ratowania człowieka.
Rok później, podczas jednego z późnowieczornych spacerów, natrafił na rannego człowieka, ukrywającego się za budynkiem mieszkalnym. Przyjrzawszy się mu, o dziwo postanowił udzielić pomocy. Zabrał go do swojego małego mieszkania, gdzie nie tylko opatrzył rany, na tyle ile umiał, ale i zapewnił mu także wyżywienie i schronienie. Nieznajomy, przedstawił swoją historię i to ściemnił nieco powody, dlaczego znalazł się w tak opłakanym stanie.
Liam dzięki swoim znajomościom i umiejętnościom informatycznym, po tygodniu ukrywania swojego gościa, pomógł mu załatwić ucieczkę poza granice miasta. Nie bacząc na to, że narażał siebie i przetrzymywał przestępcę. Zaraz po tym incydencie, sam się spakował i wyjechał.

W 2014 roku był w Seattle, kiedy doszło do ataku mutantów na cywili podczas uroczystości obchodu Dnia Niepodległości 4 lipca. Nie bez powodu znalazł się tam. Rok wcześniej, nie przypadkiem trafił na grupę mutantów, która zwerbowała go do siebie, będąc świadkiem jego ataku na patrol policyjny z użyciem mocy. Zdarzenie to miało miejsce w Portland. Przekonany do tego, by pokazać ludziom siłę, postanowił pomóc. Gdy ten dzień nastąpił, jego zadaniem było przebicie się przez ochronę. Zrobił to dyskretnie, zachodząc ich od tyłu i pozbawiając przytomności. Innych z kolei omamił swoją mocą, kiedy tylko przez dotyk poznał ich strach. Musiał też postarać się o to, by nie narobić już na wstępnie zbędnego hałasu i zwracania na siebie uwagi. Jak tylko droga była czysta, reszta mutantów ruszyła do ataku. By nie być rozpoznanym, założył maskę. Zakradał się do ludzi, kłamiąc że im pomoże. Prawda była wtedy inna, kiedy ukazywał im następnie ich największe lęki. Panika rozegrała się na dobre, do czasu aż wraz z mutantami nie zrobili odwrotu. Cel został osiągnięty. Rozwój wydarzeń obserwował ze swojego mieszkania.
Kiedy po roku pojawiła się informacja o utworzeniu D.O.G.S. i zaostrzeniu prawa, nie widział innego wyjścia jak wyjechać. Tak też uczynił, dla własnego bezpieczeństwa.

Przez kilka lat, podróżował po stanach i zarabiał poprzez pracę w mniejszych firmach lub sklepikach. Po to, aby nie rzucać się w oczy. Nie ryzykował zatrudnianiem się w dużych instytucjach, odkąd dowiedział się o możliwych badaniach na obudzenie genu X. Chciał tego uniknąć. Z grupą, z którą wcześniej podjął jednorazową współpracę, odciął się. W tym też okresie wdał się w związek z mężczyzną będącym zwyczajnym człowiekiem.

2018 rok. Liam zatrzymał się w mieście Yakima, stanie Waszyngton. Byłoby wszystko dobrze, gdyby ktoś nie zainteresował się jego osobą. Dwa tygodnie od zamieszkania w mieście, Liam poczuł się obserwowany i śledzony. Do czasu, aż nie zorientował się, kto go śledzi. Przeszukując sieć, odnalazł informację o tym, że został rozpoznany na ataku z dnia 4 lipca 2014. Nie miał pojęcia, jak do tego doszło, skoro cały czas starał się zachować ostrożność i anonimowość, to jednak nie wróżyło mu nic dobrego. Spakował swoje rzeczy i w nocy wyszedł z mieszkania, kierując się do dworca. Niestety, ogon DOGS szedł za nim. Czując na sobie ich wzrok, przyspieszał, aż w końcu ruszył biegiem, byleby tylko ich zgubić. Zadanie nie było łatwe. O mały włos, wskakując do jakiegokolwiek autobusu, a zostałby złapany przez puszczonego na jego osobę pajączka.
To nie był koniec problemów, kiedy policja podjęła się śledztwa w sprawie śmierci Jamesa Taylora, jego ukochanego. Jako pierwszego podejrzanego wzięli właśnie jego. Znajomi Jamesa znali Liama, ale nikt nie pomyślałby przecież, by to on mógł pozbawić go życia. Padły jedynie podejrzenia. Ilekroć policja próbowała się z nim skontaktować by przesłuchać, Liam unikał rozmów i spotkań. Wertując sieci policji i ujrzawszy tam list gończy na siebie, przeklął swoją nieostrożność. Nie mógł pokazywać się otwarcie w mieście. Musiał wiać. Szczęście się do niego odwróciło, kiedy na jednej z ulic, zatrzymał się w jego pobliżu samochód osobowy. Usłyszawszy znajomy głos z przeszłych lat, rozpoznał nawet osobę, która zachęcała go przyjęcia pomocy. Jakby mężczyzna wiedział o tym, jakie teraz problemy ma Liam. Nie zastanawiając się dłużej, Ellsworth wsiadł do pojazdu i został zabrany w ponoć bezpieczne miejsce. Tym samym dowiedział się o istnieniu Bractwa Mutantów. I nawet zgodził przyłączyć się do wspomnianego ugrupowania. Mieszka już tam od tygodnia, poznając życie ukrywających się mutantów.
charakter
Sympatyczny, przyjaźnie nastawiony do otoczenia i towarzyski. Nie przejmuje się negatywnymi uwagami na swój temat. Potrafi funkcjonować i wdać się w dobre towarzystwo z ludźmi i mutantami. Nie dzieli na lepszych i gorszych. Lecz nie uznaje zasady, by osobnicy tacy jak on, mieli zostać wyeliminowani. Biorąc udział w ataku na cywili i pokazania siły mutantów, kierował się zasadami zastraszania i pokazania że potrafi współpracować z każdym. Niektórzy stwierdzą, że nie potrafi on wybrać jednej strony. Jemu z kolei jest to obojętne.
Nie miesza się do nie swoich spraw.
Nie wstydzi się swojej mocy, lecz też nie obchodzi się z nią dość publicznie. Mentor ostrzegł go, że każda moc ma swój limit, więc nie powinien przesadzać.
Droga jaką podąża, jest zmienna. Raz zrobi coś dobrego, z innej strony coś złego. Dla niego zasady nie działają i postępując w ten sposób, tworzy w sobie równowagę. Uważa, że prawo jedynie ludzi ogranicza i nie należy go dosłownie przestrzegać.
Przeżył jeden nieudany związek z mężczyzną. Który nie mógł zaakceptować jego igrania z prawem. Że nie obawia się konsekwencji swoich działań. Nie dziwił się, jako że osoba ta była człowiekiem i była wręcz nietolerancyjna wobec istnieniu mutantów. Nie mógł też pozwolić, by jego ukochany cokolwiek zdradził komuś na swój temat, skoro zdecydowali się zakończyć swój związek. Śmierć w śnie przez otrucie, to najlepsze co mógł mu podarować Liam.
Od tamtego zdarzenia, pozostaje nadal samotnikiem.
opis mocy
Iluzja lęków
I część mocy - poznanie lęku
  • Umiejętność pozwalająca ujrzeć lęki, obawy i strach drugiej osoby, po dotknięciu jej ciała (dowolnej części), by w późniejszym kontakcie wykorzystać tę wiedzę jako jej słabość przeciwko niej. Dotykając kogoś, tylko użytkownik jest wstanie zobaczyć w swoim umyśle, czego najbardziej boi się druga osoba.

II część mocy - iluzja lęku (urzeczywistnienie lęku)
  • Poznanie lęków drugiej osoby, można następnie urzeczywistnić w postaci realistycznej iluzji. Widziana jest tylko przez użytkownika i ofiarę. Nikt więcej nie jest wstanie zobaczyć danej iluzji. Osoby postronne mogą więc stwierdzić w takim przypadku, że "zaatakowany" stracił rozum poprzez swoje zachowanie.
    Użytkownik jednak musi bardzo dobrze rozegrać "scenę" pojawienia się obcego obiektu/postaci, jeżeli chce wywołać traumę czy strach u ofiary. Ważne jest także otoczenie, ponieważ utworzenie czegoś co ma straszyć musi mieć swój klimat. Wszystko to dzieje się w umyśle ofiary i użytkownika mocy. Tyko ten drugi jest wstanie odróżniać rzeczywistość od nierzeczywistości.
    Zdolność pomocna w sytuacjach, kiedy ktoś chce swoje lęki pokonać i musi się z nimi zmierzyć, bądź swoje zastosowanie ma w walce z wrogiem by go zatrzymać, sparaliżować jego własnym strachem. By jednak znać obawy drugiej osoby, użytkownik musi mieć z nim wcześniej kontakt fizyczny, poprzez dotyk by dowiedzieć się o jego lęku.

  • Działanie mocy w ciągu, techniczne działać może 5 postów.

  • Podczas używania zdolności, użytkownik musi być skupiony na tym co tworzy. W takim przypadku, nie może jednocześnie atakować innymi metodami jak i się bronić. Podejmując się jednej z wymienionych czynności, musi przerwać działanie iluzji.


Wady:
  • w sytuacji kiedy użytkownik mocy dotknie więcej niż jedną osobę naraz, nastąpi kumulacja ujrzanych lęków kilku osób, że samemu można się zgubić w natłoku obcych obrazów, trudniej wtedy zrozumieć, kto czego się boi, towarzyszą temu ból głowy, zawroty a następnie utrata przytomności,

  • podczas używania mocy utworzenia iluzji, osoba skupiona na jednym działaniu, nie może pilnować siebie względem otoczenia, oznacza to że jest podatna na ataki zewnętrze


Nadużycia, przy przekroczeniu limitu, może spowodować:
  • ból głowy i nudności,

  • ból oczu i krwawienie, a także tymczasowej ślepoty (min. doba, w przypadku zbyt bardzo długiego używania Iluzji lęku),

  • szaleństwo, bezsenność, koszmary senne: w umyśle może kotłować się za dużo strasznych obrazów, będących lękami innych osób, z którymi doznało się kontakt. Mogą mieszać się także z lękami samego użytkownika. Taki stan może trwać tydzień, jeżeli nie dłużej,

  • brak kontroli nad pierwszą częścią swojej mocy. Opanowana pozwala na ujrzenie, z własnych potrzeb, czyichś lęków. Nieopanowana, zawsze będzie ukazywać obraz lęku kogokolwiek się dotknie.

ciekawostki
  • Często można spotkać go noszącego na dłoniach rękawice. Mimo opanowanej kontroli nad swoją mocą, woli zabezpieczać się na wypadek niekontrolowania się z dotknięciem przypadkowej osoby. Przyczyny temu mogą być różne.

  • Ma starszego brata, z którym został rozdzielony w sierocińcu. Odkąd zaadoptowany został przez Japończyka, z bratem nie miał żadnego kontaktu. Jego celem jest odnalezienie go.

  • Posiada prawo jazdy na samochody osobowe i motory.

  • Bardzo dobrze zna się na informatyce, miedzy innymi na programowaniu, hakowaniu, włamaniach, tworzeniu i przesyłaniu wirusów, łamaniu zabezpieczeń, składaniu komputerów.

  • Dobrze posługuje się bronią palną krótką - pistolet.

  • Zna się na sztukach walki w podstawowych zasadach. Niemal wystarczających, by poradzić sobie w trudnych sytuacjach.

  • Na swoim sumieniu ma życie jednego człowieka, z którym był w związku cztery lata. Pozbawił go życia, podając mu do picia truciznę, zakupioną na czarnym rynku. Mężczyzna zasnął i więcej nie obudził się.

  • Rodzice których stracił jako dziesięcioletnie dziecko, zostali zamordowani. Nikt jednak nie zdradził szczegółów jak i dlaczego. Podejrzewa sie, że za tym mógł stać mutant. Sprawę zamknięto.

  • Języki obce jakie zna w piśmiennictwie i komunikacji: angielski (ojczysty), japoński i trochę z podstaw chińskiego.

  • Od kilku dni wynajmuje pokój w mieście Olympia pod fałszywym nazwiskiem. Wybrał dzielnicę mieszczącą się na granicy miasta. Przebywa tam tylko wtedy, kiedy tego potrzebuje.

  • Na brak pieniędzy nie narzeka. To co zarobił ze swoich prac, był wstanie odkładać na życie. W niektórych przypadkach, kradł pieniądze z kont ludzkich wybranych banków, doszukując się słabych luk w ochronie systemów. Nie pobierał zbyt ogromnych sum, ale po parę tysięcy z kilku wybranych kont bankowych klientów. Aby nie wpaść, podejmował się działań w miejscach losowych. Zmieniając następnie miejsce zamieszkania. Swoje konta ma zakładane pod fałszywym nazwiskiem, jak i posiada także fałszywe dokumenty. Przedstawia się czasami jako: Nicholas Baxter, Bradley Larson czy Gabriel Varnham.

  • Jego opiekunem i mentorem był Japończyk Tenzo Fujiwara. Mężczyzna ten znał problem mutantów, jako że sam nim był. Zamieszkiwał w dzielnicy Chinatown, gdzie również wychowywał się i szkolił Liam. Chłopak przez otoczenie azjatów, był dziwnie postrzegany, lecz nikt niemiał nic przeciwko jego obecności. Dalsze losy Tenzo nie są znane. Wiadomo tyle, że podczas wprowadzenia ostrzejszych działań na rzecz złapania mutantów, został pojmany i jest przetrzymywany w Siedzibie DOGS.

  • Kappa - wspomniana w historii, to mistyczne stworzenie występujące w wierzeniach japońskich. Stwory mieszkające w stawach i strzegące ich miejsca. Często nimi straszono dzieci, różnymi opowieściami.

  • Posiada kilka blizn na prawym boku, które były przyczyną porządnego zahaczenia o wystające ostre pręty. Przyczyną ich powstania jest ucieczka z pewnego zakazanego miejsca przed ochroną i wściekłym psami.

  • Leworęczny.



  • Ostatnio zmieniony przez Liam Ellsworth 2018-11-12, 00:10, w całości zmieniany 3 razy  
    [Profil]
      [B+]
     
    The Gifted



    kocham tworzyć tematy i nie tylko

    jestem kontem specjalnym

    milio

    Admin





    name:

    The Gifted

    Wysłany: 2018-09-12, 13:36   

    Karta zaakceptowana!
    Poziom opanowania Twojej mocy to: 82%
    Witamy w licznym gronie zbiegów!
    Choć przez lata Liam trzymał się na krawędzi prawa, w końcu policja jest na jego tropie - jak długo da radę się ukrywać, zanim ktoś znowu rozpozna jego twarz? Czy zabicie swojego partnera, żeby zatrzeć ślady było dobrą decyzją? I jak to wszystko wpłynie na nastawienie mutantów z Bractwa? Leć na fabułę się przekonać!
    Twoja grupa krwi to: B+
    [Profil]
     
     
    Wyświetl posty z ostatnich:   
    [ ZAMKNIĘTY ]
    Nie możesz pisać nowych tematów
    Nie możesz odpowiadać w tematach
    Nie możesz zmieniać swoich postów
    Nie możesz usuwać swoich postów
    Nie możesz głosować w ankietach
    Nie możesz załączać plików na tym forum
    Możesz ściągać załączniki na tym forum
    Wersja do druku
    Dodaj temat do ulubionych

    Skocz do:  
    Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 8