Poprzedni temat «» Następny temat
Gabriel Lacroix
Autor Wiadomość
Gabriel Lacroix



I'm the Blood Red Sandman coming home

Zadanie bólu wzrokiem i wampiryzm

78%

Likwidator mutantów





name:

Gabriel Lacroix

alias:
Dark Prince/Beast

age:
30

height / weight:
180/70

Wysłany: 2019-03-09, 15:27   Gabriel Lacroix

Gabriel Lacroix
urodzony w Paryżu 23.09.1989 roku, mieszka w Seattle od 5 lat, przynależy do D.O.G.S, piastuje stanowisko likwidator innych mutantów (Kundel), wizerunku użycza Ian Somerhalder.
historia
Gabriel urodził się 23 września w Paryżu. Sprawił prezent swoim rodzicom w ten pierwszy dzień jesieni. Jednak związek ojca Jean’a Pierre Lacroix’a – biznesmana u progu piekła, tatuś czy też tyran oraz matki Rochelle Chevalier, która jest francuską modelką z bogatej rodziny, którą świat kochał za urodę szybko się rozpadł. Jednak ich syn Gabriel doczekał się brata, któremu na imię dano Averill. Chłopczyków różnił wiek czyli było pomiędzy nimi 3 lata różnicy. Gabriel naprawdę cieszył się z narodzin braciszka. Gdy jeden i drugi podrośli bili nierozłączni. Dla starszego syna Lacroix’ów jego brat Averill nie tylko był rodziną, ale i prawdziwym przyjacielem, gdzie mógł mu o wszystkim powiedzieć.
Rodzice Gabriela i jego młodszego brata rozwiedli się kiedy starszy chłopczyk miał 5lat. Rochelle dlatego zostawiła swojego męża oraz dzieci, kiedy Jean stracił dochodową pracę.
Poza tym matka nigdy nie kochała swojej rodziny. W jej oczach zawsze można było zobaczyć zimną pustkę. Wolała dalej zajmować się swoją pracą niż dziećmi. W ten sposób Gabriel ze swoim bratem zostali sami na łasce ojca.
Jeśli chodzi o Jean’a to niektórzy uważali, że mu odbiło, kiedy jego firma zbankrutowała, ale prawdopodobnie wcześniej miał nie po kolei w głowie.
Niedługo po tym zdarzeniu ojciec zaczął przychodził do domu z jakąś kobietą. Byli oni często pijani i rozchichotani. Wydawała się odpowiednią kobietą by zostać... matką ich synów. Matką za dużo powiedziane raczej macochą. Niby na początku zachowała się w początku, była miła i w ogóle, ale to były tylko pozory.
Stres w pracy tworzył z ojca coraz większego diabła, pozbawiając go resztek cierpliwości i wyrozumiałości. Może nawet miłości? Brakowało w nim już człowieczeństwa, jeśli wykluczymy skłonność do pijaństwa i hardego seksu. A macocha Gabriela i jego brata wcale nie była lepsza, dorównując mu taktu i, choć nie odważyła się podnieść na przybrane dzieci ręki, to nie zapominała im przypominać, że Gab oraz Averill są w tej posiadłości zbędnymi gryzoniami. Wszelkie zakazy najczęściej na słodycze raniły młodszego brata, a starszy brunet cóż... wykłócał się o to i też o inne sprawy swoje i Aver’a, bo przecież był 3 lata starszy, choć dalej dla dorosłych w domu był zwykłym, nic nieznaczącym gówniarzem.
Gabriel choć był terroryzowany to wspierał swojego młodszego brata. Starszy brunet bardzo często chodził posiniaczony. Gab tak kochał Averill, że przyrzekł sobie, że zrobi wszystko by obronić swojego brata przed ojcem i macochą. Najstarszy z synów Lacroix często znajdował Aver’iego bawiącego się bezdźwięcznie pod łóżkiem albo skulonego w szafie. Gabriel w jakiś sposób był spokojniejszy o młodszego chłopca, bo on miał swoje kryjówki przed ojcem, gdy szukał ich by bić. Jednak tylko Gabriel obrywał, ponieważ starszy chłopak nigdy nie zdradził gdzie jest Averill.
Jednak Gabriel nie mógł cały czas być w domu. Był wysyłany po zakupy. Jednakże wszystko się zmieniło w dniu, kiedy ojciec złamał rękę Averill’owi. On miał 13 lat, a Gabriel 16. Wtedy starszy brunet usłyszał przerażający głośny krzyk brata. Następnie Gabriel wkurzył się już maksymalnie. Miarka się przebrała. Młodzieniec zaatakował ojca czymś ciężkim, a Averill’owi Gabriel kazał uciekać. Brunet miał nadzieję, że trzynastolatek uciekł.
Wtedy to się zdarzyło czyli okrycie mocy przez szesnastolatka. Oczywiście rozbił głowę ojcu, jednak nie na tyle cios był wymierzony. Już Jean wstał na równe nogi i już wyciągał ręce do swojego starszego syna.
- Zadam Ci ból taki jaki ty mi zadawałeś – odrzekł hardo.
Gdy Gabriel wypowiedział słowo „ból” mężczyzna przed nim padł na kolana czując, że wszystko go boli. Przeszywał go on od czaszki po palce nóg.
To był pierwszy raz kiedy młodzieniec miał z siebie satysfakcje. Nie wiedział czemu nadal czuł taką wściekłość. Nawet można rzecz, że żądze krwi.
- Już więcej na nas nie podniesiesz ręki – powiedział Gabriel.
To już nie zależne było od bruneta. Po prostu nie wiedział jak to się stało i już był przy ojcu wbijając mu kły, który w niewyjaśniony sposób mu wyrosły. Zaraz oderwał się od szyi rodziciela, bo jego krew cóż... brzydziła się. Z „zimną krwią” patrzył jak ojciec się wykrwawia. Zaraz usłyszał głos macochy. Ona też była winna, bo nie reagowała na nic. A nawet wykorzystywała Gabriela seksualnie. Musiał to robić z nią, bo inaczej jego brat też by skończył jak on. Tego by brunet sobie nie wybaczył. Macocha usiłowała pomóc Jaan’owi jednak Gabriel po prostu... wypił z niej całą jej krew.
Młodzieniec patrzył dalej teraz z pokerową twarzą na agonie ojca i martwą kobietę. Jakby go to normalnie obeszło ruszył na poszukiwania Averlla. Gabriel zaczął go wołać po imieniu w nadziei, że może chłopak gdzieś się ukrył i zaraz wyjdzie. Na koniec starszy brunet po prostu upozorował pożar. Przecież nikt nie mógł się dowiedzieć o tym czynie co zrobił szesnastolatek. Cóż... dziwne, ale Gabriel nie miał wyrzutów sumienia za to co zrobił. Nigdy ojca ani macochy nie kochał. Jedyną osobę, którą bezgranicznie darzy uczuciem to jego brat.
Po wszystkim i umorzeniu tej sprawy z podpaleniem przygarnęła Gabriela oraz Averilla ciotka, bezdzietna siostra matki. Wywiozła młodzieńców daleko od domu, do Ameryki. Zamieszkali w Los Angeles i chłopcy czekali pierwsze wybuchy, na baty, alkohol, patologię, ale nic takiego się nie działo. Przynajmniej nie ze strony ciotki. Nie dostrzegli ani Gabriel ani Averill za to demonów, które w nich zamieszkały. Bracia palili na tyłach szkoły, bezczelnie śmiali się z nauczycieli, próbujących przemówić im do rozsądku, trzymali się z bandą młodocianych gangsterów. Jeździli po mieście i mieli się za panów świata, spędzając każdy wieczór na imprezach i dragach.
Bracia jednak oddalili się od siebie po tym Gabriel przez swoją mutacje zaczął znikać i raz na jakiś czas atakować ludzi. Niby doszło do małego zamieszania i nie złapali starszego Lacroixa tylko jakiegoś gościa, który był poszukiwanym mordercą.
Dopiero w 2014r. Ataki coraz bardziej się powtarzały. Zainteresowały się Gabrielem osoby z nowo powstałego D.O.G.S. Przez nie panowaniem nad rządzą krwi brunet został złapany przez ten właśnie oddział. Zdaniem naukowców Lacroix był zagrożeniem dla zwykłych ludzi. W laboratorium brunet został poddany wielu testom oraz ludzie z Instytutu wymazali mu pamięć. W ten sposób powstał nowy "człowiek". Po trenowaniu Gabriela i ćwiczeniach mężczyzna został likwidatorem zbędnych mutantów. Jako „nagrodę” naukowcy dla spokoju by trenował jeszcze tą cechę pozwolili mu na tyłach poligonu uprawiać kwiatki.
Przez ostatnie zdarzenie, w którym mutanci napadli na Dzielnicę Ochrony Mutantów Lacroix był bardzo zły z tego powodu. Jak śmieli to uczynić. Z chęcią pozabijał by ich wszystkich. Ma zamiar ich odnaleźć i poznęcać się nad tymi zwyrolami. Nie po to on się tak męczył by złapać i przyprowadzić tutaj niektóre niezwykłe okazy by teraz ginęły.
Nikt jednak nie wie, że w głębi duszy Gabriel ma już dość zajęcia którego wykonuję. Nie chce się przed nikim przyznać, a tym bardziej przed samym sobą, że chciał... wolności.

charakter
Gabriel zalicza się do osób z pozoru dystyngowanym, dobrze ułożonym oraz spokojnych. Tak ocenią go ludzie przechodzący obok czy jak musi zdobyć jakieś informacje albo kogoś znaleźć. Jednakże to tylko pozór, maska zakładana dla dobra D.O.G.S. Tak naprawdę jest on bez skrupułów oraz nawet niektórzy mówią, że nie posiada serca. Przyjemność sprawia mu zadawanie bólu innym, tortury. Napawa go radością kiedy jego ofiary się go boją. Wielu mutantów nie przeżyło spotkania z nim, no może tylko okazy, które miały nietypową mutacja, ale potem zdarzenie w którym poznali Gabriela zostały wykasowane.
opis mocy
Zadawanie bólu wzrokiem przez który może powalić każdego z ludzi i mutantów. Wlicza się w moce Gabriela tzw. wampiryzm - żądza krwi. Przy zmianie w potwora jego oczy zmieniają się na czarne i wysuwają kły. Picie krwi daję Gabrielowi większą siłę oraz szybkość niż przeciętnemu człowiekowi. Przez doświadczenia w D.O.G.S oraz ćwiczenia nauczył się kontroli nad swoimi mocą. Przy zadawaniu samego bólu jego oczy wtedy działają jak rentgen znajdujący ofiary/przeciwników. Czas odpoczynku w każdym etapie to w postach 2/3.
Moc dzieli się:
0% - 25% - w tym przedziale Gabriel może sprawić, że dwie osoby czują lekki ból, ale on jest znośny. Przeciwnik może dalej atakować. Lacroix ma zasięg 25 m. Dark Prince czuję też znaczną rządzę krwi i bardzo chce się posilić.
Wady: Lacroixa bardzo bolą go oczy i musi nosić bardzo ciemne okulary. Nawet przez jakiś czas płyną z jego oczu krwawe łzy. Niemiłosiernie bolą go zęby oraz wszystkie mięśnie i najchętniej zabił by każdego na swojej drodze. Pobyt w izolatce. Musi bardzo długo dochodzić do siebie.
Nadużycie: Na tym etapie mężczyzna mało się nie wykrwawi. Większe zapotrzebowanie metaboliczne. Poważne osłabienie organizmu prowadzące do omdleń.
26% - 50% - Zadawać ból może przez okulary przeciw słoneczne. Jego oczy wtedy działają jak rentgen znajdując ofiary/przeciwników. Może wpłynąć na 5 osób.
Wady: Mniejsze krwawienie z oczu i ból mięśni. Musi dużo spożyć krwi. Czuję tylko ból nie dochodzi to żadnych innych trwałych obrażeń.
Nadużycie: Na tym etapie mężczyzna ma nagłe spadki hemoglobiny prowadzące do anemii. Drugą rzeczą jest osłabienia prowadzące do omdleń.
51% - 100 % - Lacroix może zadawać ból większej ilości osób, które są w zasięgu jego wzroku. Może ich być max. 5, a zasięg na 50 m. Jego ofiary czują ból pod swoim ubraniem jakby mieli na sobie rozżarzony węgiel.
Wady: Chwilowe utraty wzroku nie pozwalające na korzystanie z "rentgena". Bardzo bolą go oczy i to o sporo czasu opóźnia jego ruchu w dalszej walce.
Nadużycie: Na tym etapie mężczyzna ma większe zapotrzebowanie metaboliczne, a nawet potrzebę picia krwi. Wszystko jedno czy to zwierzęca czy ludzka. Jednakże także osłabienia prowadzące do omdleń.

ciekawostki
- od zawsze był przekonany, że D.O.G.S go uratowało i jest im do zgodnie wdzięczny,
- ma niesamowitą celność,
- wiele razy pokazał, że przetrwa każde warunki,
- pierwszym zleceniem dla Gabriela była likwidacja niepotrzebnych mutantów,
- bardzo lubi kawę i słodycze,
- nie jest nauczony pozytywnych uczuć oraz emocji,
- nigdy nie kochał tak prawdziwie,
- jego hobby to ogrodnictwo, a najbardziej hodowla kwiatòw.
- często nazywany jest po prostu Beast albo Dark Prince.
- pięknie maluję i rysuję odwzorowując krajobrazy i inne rzeczy co mu się podobają.
- jest doskonałym aktorem, a tak na prawdę jego "serce jest martwe".
- potwornie boi się sera.
- bardzo lubi pić alkohol oraz soki.


[Profil]
  [B+]
 
The Gifted



kocham tworzyć tematy i nie tylko

jestem kontem specjalnym

milio

Admin





name:

The Gifted

Wysłany: 2020-03-05, 19:22   

Ukryj: 


Karta zaakceptowana!
Poziom opanowania Twojej mocy to: 78%
Świetnie Ci idzie, żołnierzu. Czy od lat nie wykazujesz się lojalnością dla swojego oddziału? Chyba czasem zapominasz, jak paskudna rzeczywistość Cię otacza. Ale czy ta się nie rozmyje, gdy na swojej drodze zaczniesz spotykać demony z przeszłości?
Przekonajmy się!
Miłej gry!

Twoja grupa krwi to: B Rh+
[Profil]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ZAMKNIĘTY ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 7