Poprzedni temat «» Następny temat
Alex Parker
Autor Wiadomość
Alex Parker



x

wyostrzone zmysły

73%

Programista/specjalista ds IT





name:

Alex Parker

height / weight:
183/78

Wysłany: 2018-06-12, 11:22   Alex Parker
  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Alex Parker
urodzony w Filadelfii, 9 listopada 1988r, mieszka w Olympii od 7 lat,nie przynależy do żadnej frakcji, wizerunku użycza Chris Pine
historia
Życie Alexa możnaby podzielić na dwa okresy. Ten sprzed „tego” dnia i to co się działo po nim.
KIEDYŚ

Alexander był dzieckiem uzdolnionym. Od najmłodszych lat zaskakiwał wpierw swoich rodziców, potem nauczycieli, którzy rozpływali się nad jego ponadprzeciętną inteligencją. Jego zainteresowanie naukami ścisłymi, stało się aż nadto widoczne i trudno było je zignorować. Nie był jednak zahukanym kujonem, który świata nie widział poza nauką! Fakt – łatwiej było go spotkać z nosem w książce, niż kopiącego piłkę, ale nie były to rozrywki zupełnie mu obce. Nie stronił od kontaktów z rówieśnikami, można powiedzieć, że był wręcz lubiany, bo kto nie lubi prymusa, który daje odpisać?
Mijały lata i nadszedł dla Parkera czas, wybrać kierunek, w którym będzie podążać jego edukacja. Od zawsze wiadomym było, że będą to nauki ścisłe, jednak tylko sam zainteresowany wiedział, co chce, tak naprawdę robić w życiu. Rozczarowując zapewne zarówno rodzinę, jak i nauczycieli, którzy wieszczyli mu świetlaną karierę medyczną bądź naukową, Alexander zdecydował dostać się na MIT i tam zgłębiać tajniki rozwoju najnowszych technologii. I każdy, kto go znał, wiedział, że mu się to uda.
TEN DZIEŃ

Wycieczka szkolna do Muzeum Historii Naturalnej była naprawdę udana. Nawet jeżeli nie była to sfera zainteresowań Parkera, to i tak słuchał przewodniczki z wypiekami na twarzy, a teraz, gdy już wracali autokarem do domu, nie mógł oderwać oczu od książki, którą zakupił w tamtejszym sklepiku. Jego koledzy z klasy, aż tak nie podzielali tego entuzjazmu i zajęci byli czymś zgoła innym. Dziewczęta parę rzędów dalej, stadnie omawiały jakie kreacje ubiorą na planowany bal szkolny. Klasowa ”elita” siedziała na zasłużonym ostatnim rzędzie, rycząc głośno ze śmiechu z dowcipu opowiedzianego przez lidera. Część osób wędrowała po autokarze, kilka osób próbowało drzemać w tych niesprzyjających warunkach. Nawet wychowawczyni nie miała już sił upominać po raz setny, by nie opuszczać swoich miejsc i rozmawiała z córką przez telefon.
- Co tam, Mózgowcu? – zagadnął Jack, który na co dzień był jego sąsiadem, a obecnie wisiał na oparciu fotela. – Zostaw tą książkę, zaraz zaczniesz ryć po niej nosem! – parsknął, mierzwiąc mu włosy. Doskonale wiedział, że Parker tego nie cierpi.
- Ej, weź ! – tak jak przewidział, Alex próbował się uwolnić od tych tortur. Jacka dziś rozpierała energia, którą od rana koncentrował na koledze.
Wtedy odezwała się niebieskooka blondynka, siedząca po prawej stronie.
- Daj mu w końcu spokój, Smith. – oznajmiła władczo, a Parker odczuł tą dziwną sensację w okolicach żołądka, którą czuł za każdym razem, gdy Patty Jones na niego patrzyła. – Lepiej bądź miły. Jutro znów go będziesz błagać, by ci dał odpisać algebrę i możesz się przeliczyć.
Jacka na moment zatkało, a po chwili zaniósł się śmiechem, kiwając na oparciu w przód i w tył.
- Już dobrze, dobrze! Parker wie, że żartuje. Nie bądź taka narowista, Jones! – wyszczerzył się do dziewczyny, a potem znów zwrócił do Alexa – No sorka…ale dasz jutro odpisać? – Smith mrugnął do niego łobuzersko.
- Zastanowię się – uśmiechnął się w odpowiedzi pod nosem.
Patty obdarzyła Alexa uśmiechem i wróciła do czytania Cosmo. Stado motyli właśnie fruwało swobodnie po jego żołądku. Może…może gdyby ją zapytał…zgodziłaby się pójść z nim na bal ? Jack zdawał się odgadnąć jego myśli
- Jak jej pierwszy nie zaprosisz, to ktoś ci ją sprzątnie sprzed nosa – szepnął konspiracyjnie. – Ona totalnie na Ciebie leci ! – błysnął znów ząbkami.
Parker nie odpowiedział. W jego głowie formowały się słowa i myśli, których nie chciał wypowiadać na głos, a już na pewno nie przy Jacku…
ŁUP !!!
Patty wrzasnęła, Jack wyleciał głową do przodu, kilka osób poleciało bezwładnie przez autokar. Maszyna uderzyła w balustradę, przełamując ją niczym zapałkę. Alex stracił oddech, gdy pas, którym był przypięty werżnął mu się w ciało. ŁUP! Autokar przekoziołkował po raz pierwszy, Parkerem szarpnęło tak mocno, że z całej siły uderzył skronią w szybę. Żołądek podszedł mu do gardła, widział jak zbocze górskie zbliża się z zastraszającą szybkością…
Otworzył oczy tak gwałtownie, jakby ktoś ryknął mu w ucho. Czuł jak krew spływa mu po twarzy, zalewa mu oczy. Bark pulsował obezwładniającym bólem, kość prawej ręki złamała się i sterczała pod dziwnym kątem.
- Pomocy… - wymamrotał półprzytomnie, przekrzywiając głowę w bok. –Jack…Patty…
Minęło parę sekund, nim zrozumiał, że głowa Patty Jones nie powinna wisieć na kilku ścięgnach.
O tej dramatycznej katastrofie, media mówiły tygodniami. Autokar pełen uczniów przebił barierkę i wielokrotnie dachował, nim zatrzymał się na skałach. Przeżyło ledwie pięć osób, z czterdziestu dwóch. Służby zostały powiadomione o wypadku bardzo szybko, ale miejsce, w którym autokar się zatrzymał, utrudniało akcję ratunkową. Minęło kilka godzin, nim strażacy dostali się do ocalałych.

PÓŹNIEJ

Lekarze rozkładali ręce. Choć ciało Alexandra Parkera nie ucierpiało aż tak bardzo, umysł był w opłakanym stanie. Tomografia wykryła pewne zmiany w mózgu, ale żaden neurolog nie potrafił ich zdiagnozować. Choć uskarżanie się na bóle głowy i szumy w uszach, wydawało się dość normalne, tak nie potrafili zrozumieć, co pacjent miał na myśli mówiąc, że „wszystko widzi”. Były dni, kiedy najcichszy dźwięk wywoływał u niego agresję, kiedy dotyk zdawał się mu sprawiać fizyczny ból, kiedy nie był w stanie tknąć jedzenia, kiedy migreny były tak silne, że tracił przytomność. Jedni twierdzili, że doszło do uszkodzenia mózgu, inni wyrokowali zespół stresu pourazowego i proponowali leczenie psychiatryczne, najbardziej sceptyczni sugerowali że symuluje, w celu zwrócenia na siebie uwagi. Taki wiek.
Alex w końcu mógł opuścić szpital. Nie wrócił już do szkoły, ukończył ją zdalnie. Jego stan zdrowia nie pozwalał na kontakt z rówieśnikami. On sam nie chciał opuszczać domu. Nie potrafił wyjaśnić, co się z nim działo. Nie chciał znów patrzeć na zbolałą minę matki, gdy próbował jej wytłumaczyć, co się z nim dzieje. On sam tego do końca nie rozumiał...
I w końcu przyszło zrozumienie. Nie miał uszkodzonego mózgu. Nie miał stresu pourazowego, nie wmawiał sobie tego wszystkiego co się wokół niego działo. Był mutantem.

TERAZ

Kiedy minął pierwszy szok i już pogodził się z tym, że nie jest człowiekiem, zaczął się uczyć siebie na nowo. Poszedł na studia, w trakcie których badał swoje możliwości, nie tylko na polu naukowym. Odkrył, że z biegiem lat potrafi ujarzmić wyostrzone zmysły i w odpowiednich sytuacjach wykorzystywać je. W szczególności wyczulony słuch i bystrzejsze oko, okazywały się bardzo przydatne.
Alex skończył studia i wyjechał aż do Olympii. Obecnie pracuje w korporacji jako programista i specjalista do spraw IT. Czasowe niedyspozycje tłumaczy jako skutki dawnego wypadku. Słyszał rzecz jasna o Bractwie, o DOGS, ale trzyma się od tego wszystkiego z daleka. Nie zawiązuje z nikim bliższych relacji, z obawy, że ktokolwiek się dowie, kim jest naprawdę.

charakter
Alex jest osobą raczej wycofaną, głównie ze strachu, że ktoś dowie się o jego przypadłości. Rzadko pojawia się publicznie, nawet jego współpracownicy, mało mogą o nim powiedzieć. Kilka osób próbowało z nim nawiązać głębszą znajomość, lecz ten szybko odmawiał kolejnych spotkań. W firmie uchodzi więc za stereotypowego nerda-nolife’a, który świata nie widzi poza pracą.
Bezpiecznie czuje się jedynie w Internecie. Ma więc sporo znajomych z gildii z World of Warcraft i innych gier sieciowych. Spędza lwią część wolnych wieczorów przy komputerze. W wybitnie zimne i nieprzyjemne wieczory lubi się umościć w fotelu z dobrą książką i kubkiem kakao. Czyta głównie powieści fantasy.
Zapewne gdyby ktoś dobrze go poznał, odkryłby, że pod tą warstwą lodu i za murem niedostępności, kryje się błyskotliwy i piekielnie inteligentny człowiek, a przy tym wierny i prawdziwy przyjaciel. Jednakże nikomu nie było dane, poznać go bliżej.

opis mocy

Moce Alexa ujawniły się, gdy ten miał około 17lat. Mutację aktywowała trauma spowodowana wypadkiem, w którym zginęła większość jego szkolnych kolegów i koleżanek. Wszystkie zmysły Parkera – wzrok, słuch, dotyk, węch i smak, zostały wyostrzone i początkowo nie był w stanie nad nimi panować. Doprowadziło to do wycieńczenia organizmu, wydłużonej rekonwalescencji i podejrzeń o uszkodzenie mózgu. Dopiero po jakimś czasie Alex zrozumiał, co się tak naprawdę wydarzyło i od tamtego czasu zaczął próby opanowania mocy, które posiadł. Nadużywanie mocy, skutkuje brakiem kontroli nad losowymi zmysłami

SŁUCH


Na pierwszy ogień poszedł słuch, jako, że on sprawiał mu największe problemy i powodował ciągłe migreny. Odkrył, że przy odpowiednim skupieniu potrafi podsłuchać rozmowy osób siedzących naokoło. Początkowo był to chaotyczny zlepek, ale potem nauczył się już skupiać na jednym, dwóch rozmówcach. Potem zaczął rozróżniać pojedyncze dźwięki, tony i nawet ciche szumy. Jest np. w stanie zauważyć różnicę w głośności pracy procesora, co pomaga mu w pracy, którą wykonuje. Jest w stanie powtórzyć każdą zasłyszaną melodię ( choć to akurat do niczego mu nie jest potrzebne), zapamiętać większość przemówienia. Kiedy skupia się maksymalnie i jest kogoś blisko, potrafi słyszeć pracę jego organizmu - bicie serca i oddech,
Wada: Przy nadużywaniu – szumy i dzwonienie w uszach, migreny. Nadwrażliwość na dźwięki

WZROK


Wyostrzony wzrok początkowo wydawał się być przekleństwem. Wszystko wydawało się przejaskrawione, odnotowywał za wiele bodźców, zmęczone oczy szybko dawały o sobie znać - ciągłe łzawienie, podrażnienie gałko ocznej, trudności ze skupieniem wzroku. W końcu jednak nauczył się nad tym panować, by możliwe było normalne funkcjonowanie. Kiedy to mu się udało – zaczął eksperymentować. Po czasie odkrył, że jest w stanie wyostrzać wzrok na konkretnym obszarze, odnajdywać pojedyncze elementy (tak, jest mistrzem gry „gdzie jest Wallie?” i przydaje się, gdy nie wiadomo gdzie się pieprznął w kodzie ) Widzenie w półmroku wymaga od niego większej energii. Gdy siedzi kogoś bisko, jest w stanie notować pozornie niezauważalne ruchy i w niewielkim stopniu je przewidzieć. Wyostrzony wzrok ułatwia mu czytanie, przyspiesza je,
Wada : Przy nadużyciu łzawienie z oczu, podrażnienie gałki ocznej, trudności ze skupieniem wzroku, migrena , światłowstręt

DOTYK


Nadwrażliwość na dotyk okazała się wyjątkowo męcząca. Początkowo nawet najlżejsze muśnięcie było wręcz drażniące, a lekkie uderzenie wywoływało ból, nie mówiąc o kilku żenujących sytuacjach związanych ze sprawami damsko-męskimi… Alexowi z biegiem czasu udało się nad tym zapanować. Obecnie wyczuwa drgania, potrafi wyczuwać pod palcami zmiany faktury materiału.
Wada: Przy nadużyciu nadwrażliwość na dotyk.

SMAK


Jest to zmysł, który zaraz po słuchu chciał opanować jak najszybciej. Wyczulone do granic możliwości kubki smakowe, sprawiały, że praktycznie nie był w stanie jeść i schudł dużo w krótkim czasie, co odbiło się na rekonwalescencji i ogólnym stanie zdrowia. Do końca nie udało mu się nad tym zapanować, co sprawiło, że zwykle potrawy które jada, nie są mocno przyprawione. Potrafi w daniu wyczuć pojedyncze składniki.
Wady: w przypadku nadużycia jadłowstręt, Alex może wtedy pić jedynie wodę, ewentualnie jeść sucharki. Przedłużający się stan rzeczy powoduje spadek wagi, przemęczenie, omdlenia.

W?CH


Jest to zmysł, którego wyostrzenie było najmniej przydatne. Początkowo każdy zapach go drażnił, w skrajnych sytuacjach wywoływał odruch wymiotny. Całą więc wolę Parker skupił na tym, by to powstrzymać i zdobyć kontrolę nad tym zmysłem. Obecnie potrafi wyczuwać zapachy, które nie zawsze są wyczuwalne dla innych (wyczuwalne na przykład wyłącznie dla psów). Na co dzień jednak mu się to nie przydaje więc, skupia się głównie na tym, by owej mocy nie nadużyć
Wady : przy nadużyciu nadwrażliwość na zapachy, mdłości, wymioty.

Wyostrzanie jednego zmysłu 6/ 3
Wyostrzanie dwóch zmysłów na raz 3 / 5
Wyostrzanie trzech zmysłów na raz 1 / 6

ciekawostki
-Fan muzyki retro – odkąd jego słuch się wyostrzył, zaczął doceniać z jaką starannością i pasją, była kiedyś tworzona muzyka. Nie cierpi za to muzyki klubowej. Czasem jest zmuszony ją znieść , gdyż…
-Ma czasem problemy z alkoholem. W momentach kiedy nie panuje nad zmysłami, próbuje je przytępić, a w tym najlepszy jest właśnie alkohol. Picie do lustra jest dość przygnębiające, więc zwykle po pary głębszych, ląduje w barze lub klubie.
-Jego mieszkanie jest wygłuszone, w podobny sposób jak wygłusza się studia nagrań. Pomaga mu to w koncentracji i nierzadko pomaga usnąć. W oknach wstawione są rolety zaciemniające, by w razie potrzeby odciąć go od światła.
-Przez używanie mocy, cierpi na przewlekłe migreny. Pomagają mu jedynie silne leki przeciwbólowe, cisza i całkowita ciemność.
-Wyczulony słuch ma dużo zalet - Alex ma słuch absolutny (rozpoznaje dźwięki, tony, pojedyncze nuty, natychmiast zapamiętuje melodie) i bardzo dobre wyczucie rytmu. Wystarczy kilka kieliszków i ciężko go ściągnąć z parkietu.
-Jego kuchnia podchodzi wręcz pod dietetyczną - z uwagi na przeczulony zmysł smaku, używa mało przypraw, rzadko smaży, woli gotowanie na parze lub pieczenie w folii. Jest też tego zaleta – mimo siedzącego trybu życia , nie ma problemów z sylwetką.
-Często można go spotkać z okularami przeciwsłonecznymi na oczach, nawet gdy jest pochmurno.


[Profil]
  [AB+]
 
Matilde Wallace



Thought I could fly, so why did I drown?

(nie)uzdrawianie

60%

nic nie robi w Bractwie





name:

Matilde Jane Wallace

alias:
Judy Hallen | Marla Singer

age:
27 lat

height / weight:
170/50

Wysłany: 2018-06-12, 21:09   
  

   Talon na Aarona i balon

  

   Pierwszy strzał! #ZadaniaMG

  

   Podróżnik w czasie

  

   1 Rok na Giftedach!


Karta zaakceptowana!
Poziom opanowania Twojej mocy to: 70%
Witamy na pokładzie Alexa! Strach przed złapaniem i wyjściem informacji o mutacji na światło dzienne z pewnością jest paraliżujący, jednak liczymy, że nasz nerd otworzy się na innych mutantów. W końcu w grupie raźniej! I... bezpieczniej!
[Profil] [WWW]
  [0-]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ZAMKNIĘTY ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 7