Znalezionych wyników: 12
The Gifted Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Sklep spożywczy
Richard Ryan

Odpowiedzi: 10
Wyświetleń: 400

PostForum: downtown   Wysłany: 2019-03-03, 01:00   Temat: Sklep spożywczy
Tak naprawdę rzadko ktoś go zatrzymywał. Jeździł po konkretnej trasie. A jeśli ktoś go już zatrzymywał to jego fałszywe papiery i kamuflaż na twarzy dawały dobre efekty i nigdy nie miał problemów. Mike nie musiał ani trochę się martwić, bo jego brat potrafił o siebie zadbać. Oczywiście, że nic mu się nie stało.
- A nie nazywasz się tak? - zapytał jakby zawiedziony. Sam również zaśmiał się, bo faktycznie było to zabawne, ale przecież takie nazwiska istniały w normalnym świecie. Raczej nie wzbudzało podejrzeń gdy się przedstawiał.
Jasne, że żył w ciągłym ryzyku i wcale tego nie kwestionował. Po prostu nauczył się jakoś z tym żyć i był mega ostrożny. O pracę się nie martwił, bo właśnie skończył w tym sklepie. Nikt nie powinien go tu szukać, ale zostawanie tu dłuższą chwilę było faktycznie nierozsądne.
Gdy Mike zaczął mówić to Richard nie sądził, że przybierze to taki poważny wyraz. Nie był przygotowany na emocjonalną rozmowę z bratem. Jasne, że dla niego to też było bolesne, ale był tym rozsądnym. Nie mógł pozwolić na to, żeby utrzymywali kontakt, bo było to ryzykowne. Mimo że chciał tego.
- Chciałbym, żeby to było takie proste, Michael. Nie możemy tak po prostu się spotykać, to zbyt ryzykowne - powiedział kręcąc głową. Nie byli już dziećmi, powinni być rozważni.
- Skończyłem tutaj, możemy jechać - powiedział i wskazał mu auto, żeby pakował się do środka. - To niczego nie zmienia, ale ten jeden raz możemy nadrobić zaległości.
Uśmiechnął się nawet lekko, po czym wskoczył do środka i pojechali - w jakieś ustronne miejsce, o lokalizacji którego właśnie myślał, bo nie był pewien gdzie będzie najbezpieczniej.

z/t x2
  Temat: Sklep spożywczy
Richard Ryan

Odpowiedzi: 10
Wyświetleń: 400

PostForum: downtown   Wysłany: 2019-01-16, 20:28   Temat: Sklep spożywczy
Nie wyjechał nigdzie, bo chciał mieć rękę na pulsie. Mimo wszystko liczył, że w pewnym momencie odzyska wolność. Nie chciał żyć w strachu i ciągle uciekać. A nie mógł zapewnić sobie wolności będąc w biegu, w innym stanie. Poza tym nie miałby tylu informacji, ile zebrał tutaj.
Było wiele powodów dlaczego nie uciekł w siną dal, a Mike chyba też nie mógł ułożyć sobie życia gdzie indziej, skoro wrócił na stare śmiecie.
- Czyli nie szukałeś mnie specjalnie... to dobrze - to znaczyło, że jednak nie był tak niezdarny i wciąż jest incognito. Pewnie popełnił kilka błędów, ale póki co był bezpieczny. Co prawda bezpieczniej byłoby, gdyby Mike na niego nie czekał i poszedł w swoją stronę. Ale ostatecznie też za nim tęsknił i w jakimś stopniu cieszył się, że stoją twarzą w twarz.
- Nazywam się Richard Wayne - uśmiechnął się nieco szerzej, bo faktycznie nazwisko zmienił dla bezpieczeństwa. Musiało oczywiście nawiązywać do ulubionego bohatera komiksowego z dzieciństwa. Wiedział, że Mike załapie tę zależność. - Imię zostawiłem, bo pewnie spodziewają się, że zmienię również imię, a zawsze pod latarnią najciemniej.
Chyba Mike nie sądził, że Richard tego nie przemyślał? Długo się nad tym zastanawiał i ostatecznie doszedł do rozsądnych wniosków.
Ostatecznie Mike'owi było łatwiej zwiać. Moc Richarda nie działała w taki sposób i o ile pojedynczego napastnika zdoła przechytrzyć to z paroma byłby mały problem. A jak to mówią przezorny zawsze ubezpieczony. Także w tym momencie nie był wyluzowany. Wręcz przeciwnie.
- Skoro już tu jesteś... to co u ciebie? - oczywiście nie chciał znać zbytnich szczegółów, żeby w razie porwania nie mogli z niego tego wyciągnąć. Ale był ciekawy gdzie był i jak sobie radził przez ten czas.
  Temat: Sklep spożywczy
Richard Ryan

Odpowiedzi: 10
Wyświetleń: 400

PostForum: downtown   Wysłany: 2019-01-13, 22:39   Temat: Sklep spożywczy
Życie Richarda uległo znacznej zmianie. Nie siedział na dupie i nie filozofował. Pracował fizycznie, był notorycznie zestresowany i generalnie nie miał takiego apetytu jak kiedyś. Wszystko sprowadzało się do tych nieszczęsnych zdarzeń z klonem Ryan'ów. Od postrzału i rozpoczęcia ukrywania się, Riczi był innym człowiekiem. Sam fakt, że pracował fizycznie i mieszkał z uroczą staruszką był już diametralnie inny niż wcześniej.
Ale teraz stali tu oboje. Niby ci sami, ale jednak różni. Mężczyzna nie potrafił odgadnąć kim jest osoba naprzeciwko, ale potrafił to zweryfikować swoją mocą.
I przez chwilę trwał w niepewności, ale widział to zmieszanie na jego twarzy. Mike nie lubił tego uczucia i doskonale o tym wiedział. Gdy ponownie się odezwał, Richard opuścił dłoń, a jego brat mógł poruszać się swoją standardową szybkością. I właśnie... okazało się, że nie był to paskudny klon tylko faktycznie jego brat. Odnalazł go tutaj. Co znaczyło, że jego kryjówka nie była tak dobra jak mógł przypuszczać. Skrzywił się nieco i spojrzał na brata. To nie tak, że się nie cieszył, bo oczywiście, że tęsknił za nim. Bał się o niego, że wpakował się w jakieś kłopoty albo że go dorwali.
- Ja też - stwierdził po chwili, bo ostatecznie on też się bał, że klon go odnalazł, a nie jego rodzony brat. Pozwolił się przytulić i nawet odwzajemnił uścisk z delikatnym uśmiechem, ale zaraz potem odsunął od siebie brata ze zmartwioną miną. Jego beztroska trwała jakieś 2 sekundy.
- Cieszę się, że cię widzę, ale nie taka była umowa. Jak mnie znalazłeś? - zapytał, chcąc znać szczegóły. Może robił coś nie tak? Może zostawiał ślady, może był nieuważny? Nie chciał, żeby go złapali. Odruchowo zaczął się rozglądać w obawie, że ktoś ich może obserwować. Naciągnął czapkę z daszkiem mocniej na oczy, po czym znów skupił swoją uwagę na bracie. Oczekiwał wyjaśnień, a przede wszystkim celu jego wizyty. Dlaczego zdecydował się na ten niebezpieczny ruch? Potrzebował jego pomocy? Patrzył wyczekująco, z drugiej strony czując, że powinni przenieść tę rozmowę w bardziej ustronne miejsce.
  Temat: Walmart
Richard Ryan

Odpowiedzi: 6
Wyświetleń: 334

PostForum: south westside   Wysłany: 2019-01-08, 17:44   Temat: Walmart
Cóż, od kiedy poznał klona stworzonego przez DOGS, który go postrzelił było z nim kiepsko. Bardziej pod względem psychicznym co prawda, ale jednak fizycznie też odczuł tą całą sytuację.
- Ja za to chciałbym wrócić do Seattle, ale nie mogę - westchnął. Wiedział, że szybko by go tam odnaleźli. Nie był na tyle głupi i nie było mu wszystko jedno co się z nim stanie. Poza tym miał świadomość, że nie zostanie tak po prostu zabity tylko albo będą na nim eksperymentować albo go torturować. Obie opcje nie były satysfakcjonujące, więc pozostało mu pozostać w cieniu i nie wychylać się.
- Coś poważnego czy zwykłe przeziębienie? - zapytał z ledwie słyszalną troską w głosie. Dawno się nie widzieli, więc tak naprawdę nie wiedział co u niej słychać. Jeśli by chorowała poważnie to również byłoby to dla niego tajemnicą.
- Prosto. Męczę się takim trybem życia, nie robię nic istotnego. Jestem dostawcą w sklepie. To nie to samo co chodzenie na co dzień w garniturach - uśmiechnął się delikatnie. Mówił oczywiście cicho i uważał, żeby nikt ich nie podsłuchał. Ostatnie czego potrzebował to plotek.
- Powinniśmy umówić się na jakąś kawę i nadrobić zaległości - co prawda nie był pewny czy może jej ufać. Może coś się zmieniło? Nigdy nie wiadomo. Poza tym przez ostatnie wydarzenia nikomu nie ufał, ale ciężko mu się dziwić. Był jednak dość zdesperowany, by porozmawiać z kimś takim jak on. Odskocznia od nudnego życia, które prowadził.
  Temat: Sklep spożywczy
Richard Ryan

Odpowiedzi: 10
Wyświetleń: 400

PostForum: downtown   Wysłany: 2019-01-07, 23:16   Temat: Sklep spożywczy
Richard wrócił do samochodu i wtedy zobaczył kto siedzi na masce. Serce gwałtownie mu przyśpieszyło, a on zaczął się zastanawiać czy to Mike czy ten pieprzony klon. Krótkie włosy były dowodem, że nie rozmawiał z Michaelem. Zmarszczył delikatnie brwi, gdy tak w unieruchomieniu na siebie patrzyli. Czy powinien uciekać? Zaatakować? Jak się zachować? Nie miał pojęcia, a nie miał przy sobie żadnej broni.
- Czego chcesz? - zapytał szorstko, nie wiedząc jak się zachować. Wobec tego wszystkiego był tylko jeden sposób, żeby się przekonać, czy stoi naprzeciw brata, czy też nie. Użycie mocy. Szybkie rozeznanie wokół, czy nikt nie stoi dostatecznie blisko, żeby coś takiego zauważyć. Choć teoretycznie przy spowolnieniu nie ma szans, żeby ktoś zauważył, że Mike używa mocy. Dla tej osoby wszystko dzieje się jakby w normalnym tempie.
Wyciągnął rękę do przodu i skupił się na być może swoim bracie. Jeśli był szybciorem to przy niemal maksymalnym spowolnieniu będzie poruszał się jak normalny człowiek, ale Richardowi wystarczyło spowolnić go o połowę, żeby zobaczyć zmianę w jego poruszaniu się. Jeśli jest człowiekiem będzie dużo wolniejszy.
Nie da się ukryć, że miał wielkie nadzieje, że to jego brat i obejdzie się bez walki. Chociaż z drugiej strony będzie to oznaczało, że zignorował jego polecenie i postanowił go szukać. I w konsekwencji naraża ich obu na zdemaskowanie. Nie wiadomo czy ich nie śledzą. Może czekali na taką okazję? Może wiedzieli, że w pewnym momencie bracia nie wytrzymają i odnajdą siebie nawzajem, a dzięki temu będą łatwym celem? Tego się obawiał, ale póki co musiał czekać na reakcję swojego sobowtóra.
  Temat: Sklep spożywczy
Richard Ryan

Odpowiedzi: 10
Wyświetleń: 400

PostForum: downtown   Wysłany: 2018-12-03, 22:58   Temat: Sklep spożywczy
// 25 listopada

Dzień jak co dzień. Wstał rano, zrobił śniadanie staruszce, dał jej leki i wyszedł do pracy. Mijając ulice, widział, że coraz więcej ludzi kaszlało. Rozsiewali choróbska, ale Richard akurat jeszcze się nie zaraził. Wiadomo, w listopadzie odporność spada wraz z temperaturą powietrza. Naturalne zjawisko, ale ciągłe prychanie i kichanie było nieco denerwujące. Rich bał się, że jego staruszka zachoruje. W starszym wieku ciężej przechodzi się takie choroby. I tak była schorowaną kobietą i pomagał jej w wielu czynnościach domowych.
Odebrał auto dostawcze z garażu i pojechał załatwiać towar. Było wcześnie rano, ale towar trzeba dowieźć już o świcie. Męczyło go takie życie, ale już się zdążył przyzwyczaić do takiej mało interesującej rzeczywistości.
Nie spodziewał się, że ten dzień będzie wyjątkowy w jego życiu. Niestety droga do hurtowni była trudniejsza niż zwykle. Mianowicie na drodze był wypadek i stał ponad godzinę w korku. Nijak nie mógł potem nadgonić tego czasu. Ale takie sytuacje czasem się zdarzały i nie miał większych problemów z powodu spóźnienia.
- Cześć Cindy - przywitał się, wchodząc do sklepu. Kasjerka była miłą kobietą i znali się całkiem nieźle. Czasem nawet z nią sypiał, ale nie było to nic poważnego ani dla niego ani dla niej. - Wypadek był.
Krótko wyjaśnił dlaczego się spóźnił, po czym poprosił, żeby otworzyła mu drzwi od zaplecza, a sam poszedł znów na tył sklepu, by z ciężarówki wyciągać kartony z produktami.
Nie wiedział, że ktoś na niego czeka, a Cindy nie zdążyła go zapytać jak to zrobił, że niedawno robił zakupy. Nie był w ogóle podejrzliwy, dlatego spokojnie wyładowywał towar. Tak jak zwykle. Stawiał wszystko na zapleczu, żeby potem przenieść to do wnętrza. W jego obowiązkach należało jeszcze rozłożenie tego towaru. Ale wszystko po kolei.
  Temat: Walmart
Richard Ryan

Odpowiedzi: 6
Wyświetleń: 334

PostForum: south westside   Wysłany: 2018-12-03, 22:43   Temat: Walmart
Richard wkładał produkty do koszyka zgodnie z planem. Szedł wzdłuż regałów i rozglądał się za odpowiednimi produktami. Nie było w nich nic nadzwyczajnego. Papier toaletowy, proszek do prania, pasta do zębów i produkty spożywcze typu szynka na kanapki, mięso na obiad, ziemniaki, inne warzywa i owoce, które jedli.
- Nic się nie stało - mruknął i nawet nie spojrzał na kobietę tylko zaczął iść dalej. Ostatecznie uniknęli kolizji, więc nie musiał reagować w żaden sposób.
Dopiero kiedy zwróciła się do niego po imieniu, odwrócił głowę i spojrzał na kobietę lekko zdziwiony i trochę przestraszony. Bał się, że zostanie rozpoznany, a DOGS zaraz go odnajdzie. Od razu nerwowo rozejrzał się po sklepie, czy nikt ich nie podsłuchuje i nie obserwuje.
- Coockie? - zapytał, dopiero teraz poznając dziewczynę. Uśmiechnął się szeroko i podszedł bliżej i odwzajemnił uścisk.
- Zakupy - wskazał na koszyk i wzruszył lekko ramionami. Pewnie ona przyszła do sklepu w tym samym celu. - A generalnie to długa historia. Ukrywam się.
Ostatnie słowa wręcz szepnął. Może był przesadnie ostrożny, ale musiał taki być, żeby przeżyć. Nie chciał skończyć w łapach DOGS. Zwłaszcza, że słyszał o ich nowym projekcie, czyli getcie dla mutantów. Nie chciał tam trafić za wszelką cenę.
- Przeprowadziłaś się tu czy tylko odwiedzasz te rejony? - zapytał jej, żeby nie skupiać się wyłącznie na nim. Zastanowił się, czemu się odsunęła, ale nie zapytał.
Nasunął czapkę z daszkiem bardziej na czoło, żeby kamery nie mogły wyłapać jego twarzy.
  Temat: Walmart
Richard Ryan

Odpowiedzi: 6
Wyświetleń: 334

PostForum: south westside   Wysłany: 2018-11-27, 21:20   Temat: Walmart
#1

Richard w pewien sposób próbował ustatkować swoje życie. Na tyle na ile mógł. Wszystko mu się poprzestawiało, wszystko było nie tak. Wcześniej było mu dobrze, miał poważne stanowisko i radził sobie we wszystkim. Nikt nie truł mu tyłka i był samowystarczalny. A co najważniejsze - nie musiał uciekać.
Teraz sprawa była zgoła inna. Mężczyzna nadal radził sobie sam, ale warunki życia zmieniły się o 180 stopni. Nie pracował w kancelarii tylko jako dostawca w sklepie. Nie miał żadnych perspektyw, ale najważniejsze było dla niego pozostanie w ukryciu. Nie chciał, żeby go złapali, a DOGS miało swoich ludzi wszędzie. Musiał uważać, by go nikt nie rozpoznał. Czasem zastanawiał się, czy z jego bratem wszystko w porządku. Martwił się o niego, ale w końcu to on go przekonał, że powinni się rozdzielić. Dzięki temu mieli większe szanse na przeżycie.
No i Richard znalazł schronienie w domu starszej kobiety. Prawdę mówiąc polubił ją, była żwawa jak na staruszkę i szczerze się o niego troszczyła. Oczywiście nie mieszkał na jej utrzymaniu jak pasożyt. Dokładał się do opłat, a poza tym sprawował funkcję złotej rączki. Był to dla obojga układ idealny, a przynajmniej tymczasowo. Zastanawiał się co będzie, kiedy będzie musiał uciekać. Nie chciał narażać jej na niebezpieczeństwo, ale z drugiej strony był ekstremalnie ostrożny. Wątpił, żeby ktoś szukał go w takich okolicach.
Ale aktualnie był w sklepie. Walmart to popularna sieć supermarketów, a ceny były zachęcające. Oczywiście on robił zakupy, żeby biedna starowinka nie musiała dźwigać - logiczne. Miał przy sobie listę zakupów, więc cały plan był opracowany i chodził po określonych półkach, zbierając potrzebne mu rzeczy. Miał na sobie ciemną bluzę i czapkę z daszkiem, żeby kamery nie mogły rozpoznać jego twarzy.
  Temat: Ricky
Richard Ryan

Odpowiedzi: 0
Wyświetleń: 154

PostForum: telefony   Wysłany: 2018-11-10, 01:19   Temat: Ricky


Kod:
<center><div class="sms1"><img class="sms2" src="https://66.media.tumblr.com/f376f5c25eb313aa0edbee551a9a0260/tumblr_okra89e3FF1uv9zceo1_400.gif" />(1) nowa wiadomość od Richard<div class="sms3">TREŚĆ</div></div></center>


(1) nowa wiadomość od Richard
TREŚĆ
  Temat: Richard Ryan
Richard Ryan

Odpowiedzi: 0
Wyświetleń: 139

PostForum: informatory   Wysłany: 2018-11-10, 01:16   Temat: Richard Ryan
Richard Ryan
SLOWMAN 25 lat
Choroby i alergie:
alergia na orzechy
Obrażenia:
zagojona rana postrzałowa sprzed paru miesięcy
Zawód:
dostawca w sklepie
Rodzina:
Emily - matka Johnatan - ojciec Michael - brat bliźniak Stuart - brat bliźniak
Opis mocy i poziom mocy:Moc Richarda to spowolnienie molekularne. Za pomocą woli i drobnego ruchu reką jest w stanie spowolnić molekuły do stanu, gdzie spowalniają obiekty i ludzi wokół niego. Nie ma jednak wpływu na ulatujący czas, gdyż nie może go zwolnić. 0-30% obszar mocy: 1m wokół własnej osoby stopień zatrzymania: spowolnienie do 50% ludzi i obiektów ich normalnej prędkości Skutki uboczne: krwawienie z nosa, wymioty, bóle głowy Posty: 2 posty na 3 odpoczynku 31-59% obszar mocy: do 8m od jego osoby stopień zatrzymania: spowolnienie do 70% ludzi i obiektów ich normalnej prędkości Skutki uboczne: krwawienie z nosa, wymioty, bóle głowy, zawroty głowy, utraty przytomności, zastyganie mięśni, zamglone widzenie. Posty: 5 postów na 2 odpoczynku 60-84% obszar mocy: do 12m od jego osoby stopień zatrzymania: spowolnienie do 85% ludzi i obiektów ich normalnej prędkości Skutki uboczne: krwawienie z nosa, wymioty, bóle głowy, zawroty głowy, utraty przytomności, zastyganie mięśni, zamglone widzenie, spowolniony refleks. Posty: 6 postów na 2 odpoczynku 85-100% obszar mocy: do 50m od jego osoby stopień zatrzymania: spowolnienie do 100% ludzi i obiektów ich normalnej prędkości * zatrzymanie człowieka spowalnia funkcjonowanie ciała człowieka, więc możliwe jest dzięki temu spowalnianie krwotoków i innych substancji krążących w ciele człowieka. Skutki uboczne: krwawienie z nosa, wymioty, bóle głowy, zawroty głowy, utraty przytomności, krwotok wewnętrzny, własna powolność, zastyganie mięśni, zamglone widzenie, spowolniony refleks, kilkusekundowe unieruchomienie w znacznym nadużyciu mocy. Posty: 5 postów na 2 odpoczynku

Dodatkowe umiejętności:
znajomość trzech języków, od pół roku uczy się walki wręcz
Mocne i słabe strony:
Mocne: ma smykałkę do biznesu, opanowany, porządny, odpowiedzialny
Słabe: Walka i użycie siły fizycznej, gotowanie, zbyt duże angażowanie się
Przyjmowane leki:
Ukryta Wiadomosc:
JeÂśli jestes *zarejestrowanym uzytkownikiem* musisz odpowiedziec w tym temacie zeby zobaczyc ta wiadomosc
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
Cele życiowe i marzenia:
Ukryta Wiadomosc:
JeÂśli jestes *zarejestrowanym uzytkownikiem* musisz odpowiedziec w tym temacie zeby zobaczyc ta wiadomosc
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
Lęki:
Ukryta Wiadomosc:
JeÂśli jestes *zarejestrowanym uzytkownikiem* musisz odpowiedziec w tym temacie zeby zobaczyc ta wiadomosc
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
Uwagi do MG:
Ukryta Wiadomosc:
JeÂśli jestes *zarejestrowanym uzytkownikiem* musisz odpowiedziec w tym temacie zeby zobaczyc ta wiadomosc
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
  Temat: Richard Ryan vol. 2
Richard Ryan

Odpowiedzi: 0
Wyświetleń: 145

PostForum: relacje   Wysłany: 2018-11-10, 01:02   Temat: Richard Ryan vol. 2
Richard Ryan

ucieka przed DOGS
jeden z trzech Ryanów
pracuje jako dostawca w sklepie
mieszka u starszej pani w zamian za pomoc domową
urwał kontakt ze wszystkimi dla bezpieczeństwa
PS. nie wiem jakie poprzedni Richard miał relacje, także w razie chęci kontynuacji zapraszam :D
pozytywne
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
negatywne
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
neutralne
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
IMI? I NAZWISKO - opis relacji
IMI? I NAZWISKO - opis relacji

  Temat: Richard Ryan
Richard Ryan

Odpowiedzi: 1
Wyświetleń: 364

PostForum: mężczyźni    Wysłany: 2018-11-01, 22:25   Temat: Richard Ryan
Richard Ryan
urodzony w San Fransisco 05.01.1993 roku, mieszka w Olympii od 4 miesięcy, przynależy do bezfrakcyjnych, piastuje stanowisko dostawcy w sklepie, wizerunku użycza Dylan O'brien
historia
Rodzina:
Emily - matka
Johnatan - ojciec
Michael - brat bliźniak
Stuart - brat bliźniak

Na początku stycznie 1993 roku przyszło na świat troje wyjątkowych chłopców. Z łona matki pierwszy wydostał się Richard. Czy można się tu doszukiwać wyższych ideologii? Że był najsilniejszy i najbardziej chętny do urodzenia się? Zawsze uważał się za najbardziej odpowiedzialnego, więc może coś w tym było. Ciężko powiedzieć. Różnica między nimi była znikoma, bo zaledwie parę minut. Stuart jako drugi wyszedł minutę później, natomiast ostatni Michael pojawił się po około 5-6 minutach.
Gdy mieli po pięć lat, jeden z braci zmarł. A przynajmniej tak im powiedzieli. Był chorowity, więc dla każdego dorosłego sprawa była jasna. Ale nie dla chłopca, który nie rozumiał pojęcia śmierci. Wiedział tylko, że środkowy brat nigdy nie wróci.

Rodzina zaczęła nieco się sypać. Matkę pochłonęło załamanie i depresja, a opieka nad dwójką pozostałych chłopców spadła na dziadków i nianie. Stan matki był na tyle poważny, że została zamknięta w szpitalu. Ojciec pochłonięty pracą jako prawnik nie poświęcał dostatecznej uwagi swoim dzieciom. Chłopcy oprócz szeregu opiekunek mieli tylko siebie. Richard jako ten poważniejszy z braci starał się na swój sposób opiekować Mike'im. No, byli jeszcze dziadkowie, ale chyba możemy się zgodzić, że nic nie zastąpi dzieciom rodziców.

Objawienie się mocy miało miejsce, gdy mieli po 10 lat. Obojgu podobała się jedna dziewczyna z klasy - Victoria. Michael odkrył w sobie moc jako pierwszy i uratował dziewczynę przed śmiercią pod kołami samochodu wariata. Użył oczywiście swojej super szybkości. Nie trzeba mówić, że Richard był zazdrosny o dziewczynę. Ale potem i wokół niego zaczęły przytrafiać się dziwne rzeczy. Nie wiadomo dlaczego, możliwe, że za sprawą szkolnego oprawcy, który przez krótki czas bardzo uprzykrzał życie Richardowi. Raz nawet ośmieszył go przed Victorią, co chyba było największym bodźcem dla chłopca w jego wieku. Czasem cały świat zatrzymywał się nagle w miejscu i miał wrażenie, że to on to robi. Oczywiście na początku się wystraszył, ale po przedyskutowaniu tego z Michael'em stwierdzili zgodnie, że Stuart chciałby, żeby zostali superbohaterami. Przez pięć następnym lat uczyli się kontroli nad mocami i oczywiście jak ukrywać je przed innymi. I tu Michael miał chyba łatwiejsze zadanie, bo prędzej ktoś zauważy szybkość niż zwolnienie. Zdawali sobie sprawę, że nie są całkiem normalni, a rodzice nie mieli dobrego zdania o mutantach.

Pewnego dnia po powrocie do domu zastał matkę w złym stanie. Dostała histerii, a ojciec próbował ją uspokoić. Przeczuwał, że to coś strasznego, zwłaszcza że w całym domu nie mógł znaleźć brata. Zrozumiał, że jego najlepszy przyjaciel i powiernik wszystkich sekretów zostawił samego z tym wszystkich. Czuł się strasznie z tym wszystkim i cały wieczór spędził w pokoju brata, próbując zrozumieć co się stało. Wtedy przyszedł do niego ojciec, co było dziwne, bo rzadko rozmawiali dłużej niż dwie minuty. Z Richardem nigdy nie było problemów wychowawczych, więc ojciec nie musiał interweniować i się z nim kontaktować - na to wychodzi.

Dowiedział się od ojca, że jego brat jest dziwadłem i uciekł z domu z krzykiem, że nie chce ich znać i nie ma już rodziców i brata. Richard poczuł rozdzierający ból w klatce piersiowej i generalne załamanie. Został sam, a przecież zawsze miał Mike'a. Im starsi tym może mniej nierozłączni byli, ale zawsze byli blisko. Mieli pakt! Jak on mógł się tak zachować? Poczuł złość i nienawiść do brata, że go zostawił. I normalnie pewnie coś by mu się nie zgadzało, gdyby nie fakt, że ojciec zaczął mu zwyczajnie prać mózg i podsycał jego gniew.

Od tej pory był sam - idealny synek ojca, który poszedł na studia prawnicze, by następnie zrobić praktykę w kancelarii ojca. W czasie studiów zaczął pomagać członkom organizacji F.P.T.P. oczywiście bez wiedzy rodziców i kolegów na studiach.

Po jakimś czasie po długiej rozmowie i namowach, postanowili otworzyć kancelarię w innym mieście i tym samym rozszerzyć działalność. Firmy miały ze sobą spójnie współpracować pod nadzorem zaufanego pracownika ojca, bo Richard nie miał zbyt dużego doświadczenia.

Przeprowadził się do Seattle i rozpoczął pracę w firmie ojca. W tym czasie spotkał też swojego brata, a dokładniej 11 marca. Z czasem wyjaśnili sobie wszystkie nieporozumienia, a Rick zrozumiał, że ojciec kłamał przez te wszystkie lata i zapałał nienawiścią do rodziców. Starali się znów złapać nić porozumienia jaką mieli za dzieciaka i w sumie po części im się udało. Mogliby jeszcze bardziej się nawzajem poznawać, gdyby nie to, że 15 kwietnia razem z Michae'em spotkali jego - trzeciego Ryana. Z początku sądzili, że to ich klon. Musieli z nim walczyć i ostatecznie Mike ich uratował. Richard został postrzelony i chwilę zajęło zanim wrócił do pełni sił. Potem nieco starszy brat stwierdził, że lepiej gdy się rozdzielą. Łatwiej zgubią DOGS i choć Mike na początku nie chciał się zgodzić to ostatecznie zrozumiał, że to dla ich dobra i bractwa, które było dla niego tak cenne.

Życie Richarda diametralnie się zmieniło. Zawsze prowadził dostatnie życie, pełne elegancji i przepychu w niektórych momentach. A teraz? Był zbiegiem i musiał sobie radzić, by przeżyć. Musiał kraść, żeby nie umrzeć z głodu i spać w najdziwniejszych miejscach. Przeprowadził się do Olympii, bo miał wrażenie, że było tutaj nieco bezpieczniej niż w Seatlle.

Minęło pół roku i obecnie Richard mieszkał u Sophie - staruszki, która obecnie traktowała go jak swojego wnuczka. Zaczęło się od tego, że uratował jej życie. Potem okazał się przydatny w pracach domowych i staruszka dała mu bezpieczny dach nad głową i miskę jedzenia. W tym czasie podjął się pracy w lokalnym sklepiku jako dostawca. W międzyczasie bacznie obserwował sytuacje na świecie i ruchy mutantów.
charakter
- przyjacielski
- odpowiedzialny
- opanowany, porządny
- dżentelmen
- dociekliwy
- uparty
- punktualny
- poważny
- elegancki
- z pozoru sztywniak
opis mocy
Moc Richarda to spowolnienie molekularne. Za pomocą woli i drobnego ruchu reką jest w stanie spowolnić molekuły do stanu, gdzie spowalniają obiekty i ludzi wokół niego. Nie ma jednak wpływu na ulatujący czas, gdyż nie może go zwolnić.


0-30%

obszar mocy: 1m wokół własnej osoby
stopień zatrzymania: spowolnienie do 50% ludzi i obiektów ich normalnej prędkości

Skutki uboczne: krwawienie z nosa, wymioty, bóle głowy
Posty: 2 posty na 3 odpoczynku


31-59%

obszar mocy: do 8m od jego osoby
stopień zatrzymania: spowolnienie do 70% ludzi i obiektów ich normalnej prędkości

Skutki uboczne: krwawienie z nosa, wymioty, bóle głowy, zawroty głowy, utraty przytomności, zastyganie mięśni, zamglone widzenie.
Posty: 5 postów na 2 odpoczynku


60-84%

obszar mocy: do 12m od jego osoby
stopień zatrzymania: spowolnienie do 85% ludzi i obiektów ich normalnej prędkości

Skutki uboczne: krwawienie z nosa, wymioty, bóle głowy, zawroty głowy, utraty przytomności, zastyganie mięśni, zamglone widzenie, spowolniony refleks.
Posty: 6 postów na 2 odpoczynku


85-100%

obszar mocy: do 50m od jego osoby
stopień zatrzymania: spowolnienie do 100% ludzi i obiektów ich normalnej prędkości

* zatrzymanie człowieka spowalnia funkcjonowanie ciała człowieka, więc możliwe jest dzięki temu spowalnianie krwotoków i innych substancji krążących w ciele człowieka.

Skutki uboczne: krwawienie z nosa, wymioty, bóle głowy, zawroty głowy, utraty przytomności, krwotok wewnętrzny, własna powolność, zastyganie mięśni, zamglone widzenie, spowolniony refleks, kilkusekundowe unieruchomienie w znacznym nadużyciu mocy.
Posty: 5 postów na 2 odpoczynku
ciekawostki
* biseksualny
* lubi słodkie przekąski
* posiada prawo jazdy kategorii A i B
* rodzice nie mają pojęcia, że jest mutantem
* syndrom superbohatera
* wychodzi z założenia, że alkohol nie rozwiązuje problemów i pije dla relaksu i zapomnienia
* mimo wszystko rodzinę stawia na pierwszym miejscu
* odkąd rozdzielił się z Michaelem codziennie zastanawia się gdzie jest
* lubi komiksy Marvela i DC
* można mówić na niego Rich, Rick. Nienawidzi zdrobnienia Dick
* nie potrafił kraść dopóki życie go do tego nie zmusiło


 
Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 11