To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
The Gifted
The war has come...

kobiety - Savana Johnson

Savana Johnson - 2020-05-02, 12:34
Temat postu: Savana Johnson
Savana Johnson
urodzona w Phoenix 29.07.1997 roku, mieszka w Seattle od 3 lat, przynależy do Factionless, piastuje stanowisko kelnerka, wizerunku użycza Grace Phipps
historia
Eh... Pozwolę sobie tak zacząć historię Savany. Wiem, że to jest nie poprawne, ale po prostu to się wymyka. Patrząc na to co przeżyła dziewczyna w swoim życiu. Od czego tutaj zacząć by przestawić to jak najlepiej? Najlepiej od samego początku... Jednak gdzie tak naprawdę on jest? Czy wtedy kiedy się urodziła, a może kiedy wszystko zaczęło się psuć? Dobra zacznę od tego, że Savana urodziła się szczęśliwej rodzinie miała dwójkę rodziców oraz starszego brata. Wszystko było idealne... Brat cieszył się z posiadania siostry i od najmłodszych lat spędzał z nią czas. Jednak rok po narodzinach Savany na świat przyszła Raphaella. Początkowo było wszystko normalnie... Dopiero kilka lat, później stwierdzono u małej Raphaelli autyzm. Wtedy całe ich życie się zmieniło. Savana i jej brat zeszli na dalszy plan o ile rodzice nie potrzebowali ich pomocy przy Raphaell. Częściej zajmowała się nimi babcia niż rodzice, bo ci całą uwagę skupiali na najmłodszym dziecku. Początkowo Savana zazdrościła siostrze tej uwagi rodziców i ich miłość. Kiedyś spytała, czy rodzice ją już nie kochają, bo jest zdrowa.... Jej babcia słysząc to pytanie odpowiedziała, że na pewno kochają, ale są bezradni z chorobą jej siostry. Mówiła również, że Raphaella ma pełno aniołów koło siebie, ale Savana i jej brat - Quentin mają ją za ich anioła. Cóż tak więc się stało, że babcia i Quentin stali się najbliżsi jej serduszku. Jasne kochała rodziców i swoją siostrę... Jednak to nie była ta sama miłość co do tych, którzy się nią zajmowali.
Sytuacja w domu jeszcze bardziej się pogorszyła, kiedy Savana miała sześć lat. Jedyne co pamięta z tego okresu to, że było Halloween i chciała obejść wszystkie domy i zebrać jak najwięcej cukierków. Ubierała się swój kostium, kiedy do pokoju wszedł Quentin. Powiedział, że muszą wziąć Raphaell.... Savana nie mogła sobie wybaczyć co w tedy pomyślała... Słysząc słowa brata pierwsze co przyszło jej na myśl to, że ona popsuje im zabawę. Nie musiała długo czekać, kiedy Raphaell nie chciała iść dalej... A przed sobą mieli jeszcze tyle domów i dużo w miejsca w koszyku na cukierki. Quentin kazał jej zostać, ale poszli może z dwa domy dalej... Nie przeszli dalej, a jeszcze straciła wszystkie swoje cukierki. Wystraszona opuściła swój koszyk, kiedy zobaczyła dwa wielkie psy biegnące w jej stronę, a później... COŚ. Co przypominało jej brata i tygrysa w jednym. Atakujące te psy... Nie widziała co się dzieję... Jednak jedno była pewna Quentin po raz kolejny jej pomógł. nie mogła pojąć jak i co właściwie się zdarzyło. Stwierdziła, że jej brat musi być super bohaterem jak ,,Bestia" z Tytanów. Nie mogła się cieszyć z tego faktu, bo zobaczyła ich młodszą siostrę uciekając. Pobiegła za nią wraz ,,Q"... Jednak dość szybko ją zgubili z oczów, a później nie mogli znaleźć. Potem wpadli rodzice, a następnie inni ludzie... Dużo ludzi. Zaczęli szukać Raphaelli. Savana pamięta, że bała się strasznie od nią i do dzisiaj się zastanawia, gdzie jest jej siostrzyczka.
Niestety nie znaleźli jej... Miała wyrzuty sumienia po tym, że pomyślała wtedy w ten sposób, oraz że nie zgodziła się wrócić do domu, kiedy ona chciała. Może wtedy nic by się nie stała. Z czasem zapomniała co jej brat potrafi... Po prostu zeszło to na dalszy plan. Jasne zdarzały się sytuacje, kiedy mówiła, że mój brat jest super bohaterem i ratuje świat. Jednak wtedy nikt mi w to nie wierzył. Rodzice powtarzali, że to nie prawda, bo przez niego zaginęła Raphaella. Tylko nie było ich wtedy... To ona naciskałaby iść dalej. Jednak nie miała tyle odwagi by to powiedzieć, a jedynie chciała być idealną córką. Wynagrodzić im to, że przez nią stracili swoje oczko w głowie. Znowu zaczynało się wszystko układać miała nadzieję, że tak będzie trwać... Odzyskają spokój i szczęście... Co wtedy zrobił LOS? Ponownie z nich zakipi.
Savana pamięta gniew ojca, próbę pomocy bratu, a następnie mnóstwo krwi... Quentin zabił ich rodziców, jak wtedy te psy. Przez nią... Gdyby ojciec jej nie uderzył to by nie wpadł szał. Patrzyła na brata dużymi oczami. Nie wiedziała co ma zrobić. Jedyne co przychodziło im do głowy to, że muszą uciekać... TERAZ. Właśnie to zrobili...
Ich życie nie było kolorowe, bo dość szybko wylądowali na ulicy, aż do czasu.... Kiedy to ,,Q" kupił ten kamper. Och jak Savana cieszyła się, że może go malować na niebiesko. Był to jej ulubiony kolor, kiedy skończyli był on idealny. Wyglądał jak nowy tylko, że też przypominał trochę taki hippisowski kampera. Jednak czy nie mieli podobnego Scooby doo i paczka. Nawet początkowo chciała go podobnie pomalować. Jednak Quentin stwierdził, że by za bardzo rzucał się w oczy, a na to nie mogą sobie pozwolić... Znowu lata ubiegały, a oni zyskiwali trochę spokoju i zaczynali zapominać o tym co im się przytrafiło. Patrzyli z nadzieją w przyszłość...
Quentin został aresztowany, a ona została sama... Teraz to, co robił jej brat spadło na nią... Musiała się zająć sama sobą zyskać pieniądze na jedzenie i utrzymania ich Wehikułu Tajemnic. Zatrudniła się jako kelnerka.... Pracowała w dzień i w nocy i często wracała sama do domu. Właśnie jednego wieczoru została zaatakowana przez kolegę z pracy. Nigdy nie zapomni tej ciemnej uliczki i jego oddechu na jej szyj, kiedy do niej mówił te wszystkie ohydne rzeczy. Nie było ,,Q", który by ją uratował i pomógł... Powiedział, że wszystko będzie dobrze. Musiała sama coś wymyślić... Pewnym momencie poczuła ciepło w dłoni i dostrzegła, ze trzyma nóż. Wbiła mu go kilka razy aż upadł... Widząc jego ciało wróciło do niej to wszystko: ciała rodziców oraz zaginiecie jej siostry. Pragnęła, by ,,Q" był tutaj z nią. Wiedział co by zrobić... Ona nie wiedziała. Uciekła z tego miejsca, a następnego dnia wróciła, jak gdyby nic do pracy. Nawet udała zdziwienie słysząc o tym, że ktoś zabił ich kolegę z ulicy. Czuła, że musi to ukryć przed wszystkimi, bo jeśli ją aresztują to stracą ich kampera. Poza tym sama do końca nie wiedziała co w tedy się wydarzyło. W kamperze próbowała kilak razy raz jeszcze się udało... Z czasem odkryła na czym polega jej moc. Wtedy też usłyszała o Bractwie i zapragnęła do niego dołączyć. Nie chciała być sama... Bała się tego, co się dzieje, oraz że jest w tym wszystkim sama. Im bardziej mutanci byli prześladowani, tym bardziej się obawiałam, ale to napędzało mnie jeszcze bardziej do działania. Szukania Bractwa i znalezienie sobie miejsce.
charakter

wytrwała
dobra
empatia
sumienna
odporna na stres
obowiązkowa
racjonalizm



kompleksy
niepewna
brak zaufania
potrzeba relacji
opis mocy
Na początku można stwierdzić, że jej moc podchodzi pod telekinezę, że przesuwa przedmioty siłą woli. Jednak to nie jest do końca prawda, ponieważ jej mocą jest Aportacja. Co to znaczy? To znaczy, że sprawia, iż rzeczy, które były w jednym miejscu pojawiają się w innym. Jednak nie widzimy ich drogi jak przechodzą z miejsca A do B. Tylko znikają z pierwszego, by pojawić się w drugim. Na początku można dostrzec światło otaczające przedmiot lub w jego kształcie, by później gdy on blaknie widać dany przedmiot.
Aportacja to zdolność do teleportowania do siebie przedmiotów. Coś jak robiły ,,Duchy Światłość" w Czarodziejkach. Zazwyczaj przedmioty te są aportowane do dłoni, ale można też je w zasięgu wzroku. Po prostu nie ma sztywnej granicy, zza której aportacja jest niemożliwa bądź też skąd też przedmiot może zostać przysłany. Ponieważ o wiele łatwiej jest przezywać przedmiot z bliskiej odległość. Trwa to krócej oraz niż miało to miejsce z drugiego końca ulicy, a nie mówiąc już o innym stanie. Jednak, by cokolwiek przywołać musi pomyśleć o konkretnym przedmiocie. Nie tylko określić gatunek, czy też grupę, ale dokładnie o tym jednym przedmiocie na przykład: książkę - Proroctwo cieni. Elementals. Tom 1 autor: Michelle Madow. Jednak więcej o tym niżej...
Gdy przywołuje przedmiot do siebie musi go sobie dobrze wyobrazić. Jak wygląda jego kształt, rozmiar, a czasem nawet kolor. Dlatego ważne jest, by znała wiele szczegółów aportowanego przedmioty takich jak: wielkość, kształt, fakturę, a nawet zapach czy też barwy... Jakby danej chwili trzymała go w dłoni potrafi opisać go bardzo dokładnie. Dlatego też tendencja jest prosta im więcej szczegółów, przekłada się na lepsze szanse. Aportacji jest wymagane jest duża doza skupienia... Jeśli chociaż na chwilę się zdekoncentruje to istniej ryzyko, że przywoła przedmiot tylko w połowie. Czy jakby przywoływała na przykład kubek to dostanie jego część, a druga dalej będzie w swoim miejscu. Dlatego też za każdym razem czyje w ustach posmak krwi oraz lekkie zawroty głowy. Bez różnicy, czy jej się udało, czy też nie.
Niestety zawroty i posmak krwi ustach to tylko pikuś z tym co może być później jeśli przeholuje ze swoją mocą. Pierwszą oznaką przeholowania z mocą jest kołatanie serca. Miedzy czasie można poczuć krwotok z nosa oraz nasilenie się zawrotów czy też ból głowy. Później jest tylko ciemność... Czyli utrata przytomność, a w skrajnych wypadku śpiączka. Savana jednak do tego nie dopuszcza, bo doskonale wie na ile może sobie pozwolić i kiedy należy przestać.
☙ Maksymalny czas korzystania z mocy to 5 postów, na 5 postów odpoczynku, przy czym:
- Niewielkie przedmioty do wielkość pięści dorosłego mężczyzny przywołuje w 1 post;
- Małe przedmioty do wielkości piłki od koszykówki - 2 posty.
- Średnie przedmioty do wielkość plecak - 3 posty i.
- Większe przedmioty do wielkość ,, pufy" - do 4 posty
oraz duże przedmioty do wielkość średniej walizki podróżnej - 5 postów.
ciekawostki
☙Po tym co się jej przytrafiło Savana czasami doświadcza napadów paniki, zwłaszcza w momentach, gdy wracając autobusem czy w ogóle idąc gdzieś, odnosi wrażenie, że jakiś mężczyzna jej się przygląda. To chwilowe i zazwyczaj udaje jej się to zwalczyć, szybkim wytłumaczeniem sobie, że wszystko jest w porządku i nic jej nie grozi, ale to nie zmienia faktu, że faktycznie czasem jej się to przytrafia
☙Dla dobrej kondycji i zgrabnej sylwetki dwa razy w tygodniu uczęszcza na zumbę, a poza tym codziennie rano biega po uliczkach
☙Niektórzy mówią, że wciąż jest ze niej dużo dziecka. Bo czyta komiksy, bo lubi zagrać na konsoli, bo w paintballu walczy zaciekle do samego końca, z karaoke trzeba ją wyciągać siłą.
☙Czyta książki. Dużo książek. Jeździ też na rowerze, deskorolce i zawsze marzyła też o motorze. Musiała to ostatnie odłożyć na później. Jak chwilę po tym, gdy dostała pierwszy raz motor do przejażdżki wjechała skuterem w ścianę.
☙Najbardziej na świecie kocha swojego brata, na którego zawsze może liczyć, cokolwiek by się nie działo
☙Dzień zaczyna zawsze od porządnego śniadania, koniecznie z sokiem pomarańczowym - kawy praktycznie nie pija w ogóle
☙Potrafi gotować bardzo dobrze, wszak swój pierwszy posiłek, całkiem sama, ugotowała gdzieś w wieku 10 lat
☙Ma straszny lęk wysokości i przed pająkami
☙Bardzo łatwo się wzrusza, gdy coś dostaje, gdy słyszy muzykę, gdy zachwycą ją kolorowe światełka na choince w zimową noc.
☙Jest niepoprawną romantyczką. Wierzy, że w końcu sama przeżyje romans, jak z filmu, czy książki. Bardzo szybko się zakochuje.
☙Ogląda mnóstwo filmów (bo co innego miała robić), a przy tym panicznie boi się horrorów, co wcale jej do tego gatunku nie zniechęca.
☙Jest wielką fanką Harrego Pottera i Marvela. Ale nie mówi nigdy o tym głośno.
☙Swojego czasu chodziła nawet na niejedną pikietę, w obronie zagrożonych gatunków czy ochrony środowiska. Raz nawet przypięła się do drzewa łańcuchem, razem z grupą ludzi.
☙Jest strasznym śpiochem - trudno zerwać ją rano z łóżka. Zaśnie w każdych warunkach, często mówi przy tym jakieś głupoty przez sen, jak na nią dość urocze



The Gifted - 2020-05-09, 15:28

Ukryj: 



Karta zaakceptowana!
Poziom opanowania Twojej mocy to: 10%
Biedna mała Savana... Czy życie bez brata nie jest dla Ciebie zbyt trudne? Ile byś oddała, by znów móc poczuć spokój ducha i wtulić się w jedyne bliskie Ci ramiona, które nie zechcą Cię skrzywdzić?
Przekonajmy się już niebawem - na fabule.
Miłej gry!

Twoja grupa krwi to: 0 Rh+



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group